photoblog.pl
Załóż konto
Dodano: 23 SIERPNIA 2006

O jeden krok za daleko..

Tym razem postanawiam dodac pewna historie historie.. Z walkmanem na uszach szła przez ciemne ulice... budynki były wysokie, chodniki bardzo wąskie a latarnie stały w stanowczo za dużych odstępach i oświetlały tylko niewielkie partie drogi... o ile wogóle świeciły. Stawiała krok za krokiem, dociskała podeszwy potężnych butów jak najmocniej do chodnikowej płyty by jakoś odreagować całą złość jaka się w niej kotliła. "Czasami życie jest naprawdę popierdolone.&quo t; - pomyślała i kopnęła kamyk leżący na chodniku. Głowę trzymała spuszczoną w dół by nie patrzeć w oczy ludzi uważających się za lepszych od niej, tylko dla tego że byli bogaci.Wielkie kieszenie workowatych spodni powypychane miała nieudanymi próbami pisania wierszy. Miała talent, jak to powiadał psor od polskiego, lecz nie umiała przełożyć go w słowa. Kopnęła następny kamyk. "Ciekawe czemu mam tak mało przyjaciół?" - szepnęła cicho jakby szukając odpowiedzi u mijających ją ludzi. Nagle zauważyła swojego chłopaka ze znajomymi. "Tak myślałam, on się zabawia a ja się dołuje... super." - takie stwierdzenie przeszło jej przez głowę. Nie miała z nim najlepszych kontaktów. Cały czas się kłócili. On ją olewał... był popularny, lubiany, a ona była tylko jego dodatkiem... i to w zasadzie zupełnie nie potrzebnym. Przeszli koło niej. Niezauważyli jej nawet... ciemne światło latarni nie oświetlało dostarczająco ubranej na czarno postaci. Postanowiła powlec się za nimi i zobaczyć dokąd idą. Szła w pewnej odległości. Weszli do klubu, muzyka dudniła że aż czuło się ją w płucach, a światła reflektorów migały oślepiającym blaskiem. Stanęła w kącie, tak by nikt jej nie zauważył. Chciała podpatrzyć jak zachowują się ludzie z tak zwanej "elity" . Jej facet był w centrum zainteresowania. Bawił się świetnie, cały czas uśmiechnięty tańczył i rozmawiając z kumplami starał się przekrzyczeć dudniącą muzę. Nagle podeszła do niego jakaś laska. On nie sprzeciwiając się wcale zaczął się z nią całować na środku parkietu. "No to już wiem dlaczego nasz związek nie miał przyszłości... tak myślałam." - wiedziała, że już nie ma po co tu stać. Zobaczyła dostatecznie dużo. Ale dlaczego? Czyżby była w czymś gorsza od tej blondyny w spódniczce mini? Była nieśmiała... ale gdyby chcieli na pewno by ją rozkręcili. Wyszła z budynku. Pogłośniła walkmana. Postanowiła iść na spacer. Nie czuła nic, było jej wszystko jedno, czy jutro znowu obudzi się i pójdzie do szkoły. Zastanawiała się nad sensem dalszego istnienia. Nie ma już nic. On był jej całym światem, mimo że nie był dla niej dobry, kochała go. Przemierzając ciemne ulice napotykała dziwne a czasem pełne zawiści spojrzenia ludzi ulicy. Podeszła do pewnego mężczyzny owiniętego w koc. Oddała mu swój portfel. Powiedziała: "I tak mi już nie będzie potrzebny." On uśmiechnął się do niej. Nie powiedział nic. Ten uśmiech ani trochę nie poprawił jej humoru. Pogorszył... była teraz zła. Wściekła. Podeszła do kontenera i kopnęła z całej siły by się wyładować. Nic to nie dało. Szła dalej i nagle nieświadomie doszła do jednego z wyższych budynków w mieście. Było ciemno lecz jeszcze dość wcześnie, więc bez problemu wpuścili ją do wielkiego biurowca. Weszła do pięknie oświetlonego hollu. Marmurowa podłoga... pięknie obite ściany, wszystko czyste i świecące. Tak chciała kiedyś mieszkać, kiedyś kiedy jeszcze miała marzenia. Teraz było jej już wszystko jedno. Podeszła do drzwi windy. Nacisnęła przycisk a ta szybko otworzyła przed nią drzwi. W windzie było lustro, ładne kryształowe lustro. Przejrzała się. Jej długie, kruczo czarne włosy spływały po ramionach. Czarna puchowa kurtka... bagginsy i trapery, a na plecach ciemny plecak z rysunkiem marihuany na tyle. Tak mniej więcej wyglądała. Pominęłam tylko walkmana który ciągle grał na jej uszach. Czemu była zła? Bo nie ubierała się jak każda lepsza? Pewnie dla tego że nie była taka jak wszystkie. Wjechała na ostatnie piętro. Szła korytarzem nie myśląc już o niczym... weszła po schodkach w mały otwór w suficie. Znajdowała się na dachu... C. D. N.

Komentarze

gornikbergiii aaa.. natalia ta historia to zupelnie co innego
te o ktorej ci mowilam z pewnoscia tez za niedlugo umieszcze
buziaki ;*
23/08/2006 21:39:53
gornikbergiii ania wg ciebie to moze sobie i tak byc
ale jaki bedzie ciag dalszy to nie powiem
nie potwierdze ze masz racje ani temu nie zaprzecze
jutro sie dowiecie ;)
pozdroffki 4 all
23/08/2006 21:31:37
~annas oj nie chce sie wpieprzac ale mam nadziej, że na tym dachu będzie siedziała dziewczyna, wyglądająca tak jak Twoja bohaterka, ale w dużo większym poczuciem własnej wartości. Gdy ta będzie już miała skoczyć, tamta ją złapie za ręke. Przekona do rozmowy, opowie jej o sobie-że była w podobnej sytuacji, a teraz przychodzi tutaj bo najlepiej jej się myśli będąc w chmurach... Twoja bohaterka nie skoczy, pójdą do jakiegoś klubu dla metali a tam pozna chłopaka dziewczyny, która ją uratowała i jego przyjaciela. Przez pewien czas bedzie podchodziła do niego nie ufnie. Ale dzieki temu, że pojawiła się na tym dachu-zystakała prawdziwą przyjaciółke, dobrego znajomyego oraz chłopaka, który nei widzi świata poza nia:)
A teraz czekam na ciąg dalszy...
23/08/2006 21:26:07
~kinga Super historia...
23/08/2006 19:17:31
~kinga Końcówka zakonczenia...: wyskakuje z dachu..nie mysląc o niczym..i zapominjąc o wszystkim....
Czasem niektórzy tak się czują...
23/08/2006 19:16:57
grossiu4ever Hej!
Sliczna focia..:)
Historyjka też ciekawa!
23/08/2006 16:56:40
barthaz Ehhh... Tez mam czasami takie dni... Gdy mi wszystko jedno, nie zależy mi na niczym wszystko i wszystkich mam gdzieś... Niestety świat nie jest doskonały... a przynajmniej nie dla każdego. Czekam na ciąg dalszy.
23/08/2006 15:33:52
pierniczek nie chcę mi się czytać wybacz;P
później to nadrobię';D
23/08/2006 14:17:42
cudownapaczka siemaneczka :)) swee focia historyjka tez :)) pozdro :*:*:*
23/08/2006 14:10:08
Użytkownik usunięty Hmmm...czy ja o tym pomysle przypadkiem juz slyszalam ?? ;)
hehe czekam na dalszy ciag opowiesci :P
23/08/2006 14:04:12

Informacje o gornikbergiii


Inni zdjęcia: Ash realitiMiodunki. biesikWiosna 2025r. rafal1589Skałka paulsa34Skałka paulsa34Magnolia już już się stroi halinam... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24