PIĄTEK. PIĄTECZEK. PIĄTUNIO.
No na reszcie luzik. Chociaż w sumie to chyba na chemię muszę zacząć się uczyć już nie długo patrząc
na to co musimy zrobić ... *pozdro dla chemii*. Nie ma to jak zachwycanie się Tanią & Aleksandrem z
Mileną! hahah <3. W niedzielę może uda mi się wybrać po butki *hehę*. Nie ma to jak robienie lekcji w
piątek, coś czuję, że ten zapał niedługo mi minie.. :>. BOSZ ile jeszcze muszę czekać na 4 sezon
Pamiętników, chyba nie wytrzymam o.O. See ya.
Nothing sweet about me.