Nie poszłam do szkoły.
Spałam prawie do południa.
Przemyślałam sprawe- byłoby dobrze zdać, ale nie będę się specjalnie starać, bo już jest z lekka za późno i za bardzo musiałabym zapierdalać, żeby to wszystko ogarnąć w tak krótkim czasie, zbyt wiele jest do ogarnięcia.
Nie chcę 3 raz rozpoczynać 1szej klasy szkoły ponadgimnazjalnej i tutaj mi się nawet podoba..
Niedługo święta.
Postanowiłam traktować je jak zwyczajne dni.
Wiem, że ten plan się nie powiedzie..