Zupełnie przypadkiem włączyło mi się rozmyślanie o dzisiejszych czasach. Dochodzę do bardzo przykrego wniosku, a mianowicie do faktu, iż nigdy nie przypuszczałam, że otacza mnie tyle ograniczonych istot. To jest niesamowicie przykre, ponieważ większość osób w momencie, kiedy zobaczą osoby z cięciami, wyzwą cię od pojebanych i zaczną udawać, ze nie wiedzą, kim jesteś.. :C Tak kurewsko zastanawiający dla mnie jest fakt, dlaczego tyle ludzi nie jest w stanie tego zrozumieć -.- Nie pojmują, że w większości przypadkach samookaleczenie polega na cholernym bólu psychicznym, a prawdą jest to, że żaden, nawet najmocniejszy ból fizyczny, nie jest w stanie odzwierciedlić tego psychicznego. W momencie, kiedy robisz sobie sznyty, to boli tak bardzo, że przez chwile zapominasz o tym bólu drzemiącym wewnątrz ciebie. Co prawda wraca on po jakimś czasie z podwojoną siłą, a do tego wszystkiego, przynajmniej w moim przypadku, dochodzi jeszcze wstręt do samego siebie, za to, że zrobiłeś kolejne sznyty. Jednakże ten moment chociaż chwilowej ulgi, pewnego rodzaju zatracenia...
Większość z tych, którzy nie potrafią, a może nie chcą zrozumieć skłonności autodestrukcyjnych uważa ludzi ze sznytami na rękach za cholernie słabych psychicznie. Kolejny aspekt, z którym kurwa, choćbym nie wiem jak chciała, nie mogę się zgodzić. Są rzeczy, które zniszczą nawet najmocniejsze psychicznie osoby. A poza tym słabości nie można uważać za coś złego... nie każdy jest twardzielem... niektórzy się gubią w samym sobie.
Jesu& współczuje tak ograniczonym osobom, nawet nie tyle, że jestem na nich wkurwiona za to, że przez małe problemy i to, iż nie mogę sobie poradzić z życiem, zostaje wyzywana od nie powiem czego i wgl uznawana za wielkie gówno, ale szczerze im współczuje, bo to kurwa naprawdę przykre...
Inni zdjęcia: 1412 akcentovaWIOSENNIE I RÓŻOWO xavekittyxLune chasienkaZnaki judgafZachód nad Okęciem bluebird11... maxima24... maxima24Pośmigane. jabolowekrwi;) virgo123;) virgo123