Tak więc jedna koleżanka ze Swidnika której w życiu na oczy nie widziałam bedzie w mojej klasie - dzisiejszy news:)
Po za tym kupiłam sobie taką fajną bluzkę na zakupach z Dianą: ona też kupiła:D
I byłam w Mełgwi w odowiedziny u kotka:) Bo właśnie
wczoraj
mój tata znalazł kota w truskawkach. Ktoś nam go podrzucił. Ma jakies 2 tygodnie, lodwo chodzi i ledwo sam je.
Ma takie słodkie niebieskie oczka, jakby je dośc niedawno otworzył i jest wspaniały. Zadzior gryzie i drapie. Jest tak jak mój kotek pręgowaty tylko ma kilka rudych plamek. Jakby ktoś chciał kota to chętnie oddam. Choc z żalem.
No i własnie wczoraj byłam pierwszy raz na Ursusie;) Niepowiem, niegłupio.
A ile się dowiedziałam!
Również wczoraj byłam na basenie z laskami i kolęgą podblokiem:) Mało ludzi było bo się wystraszyli rannych chmurek, a my miałyśmy frajdę i opalenizna piękna teraz;P Zaś owo opalanie zaczęło się już
przedwczoraj
kiedy to opalałam się w Minkowicach u Agaty. Dowiedziałam się wtedy że spoważniałam. Może, może. Powiedziały mi to oczywiście Diana i Agata. Diana i Agata których wybrała: "wola nieba". Zapytasz : dlaczego? Mianowicie
Po Agaty urodzinach
spędzonych w graffiti pojechałam z Dianą do mojej ciotki (Agacie coś wypadło więc jej nei było) i odwiedziłyśmy grób dziadka i babci. Od naszej ostatniej wizyty zmieniły się literki na dacie smeirci dziadka. Wszyscy to podziwiali aż nagle Diana: 8 czerwiec - Agaty urodziny. Wszyscy zdziwienie. No ale szybko ucichło. Już odchodzimy od grobu, ja spojrzałam na datę śmierci babci a tu: 21 kwiecień - urodziny Diany!
Od tamtej pory moja mama przekonana że dziewczyny są dla mnie stworzone mogę z nimi wychodzic wszędzie i zawsze:D
Długo i konkretnie. Jednym słowem idealnie. See ya;)