Zapomnienie jest mym wybawieniem,
pamięć ciążącym na duszy kamieniem,
tłe wspomnienie gilotyną opadającą,
niespełnione marzenie łodzią tonącą.
Na każdym kroku życie mi ucieka,
ciemność coraz dlużej trwa, gdy opada powieka,
staram sie nie zasnąć lecz los mi ciąży,
czekam momentu, gdy mnie całego pogrąży.
Coraz częściej napawa mnie myśl głęboka,
co się stanie, gdy odejdzie ta jedyna opoka,
kim się sanę i czego dokonam,
jeżeli wcześniej bez Ciebie nie skonam.
Więc doszukuje się sensu w tej nicości,
poszukuje po kawałku jednej całości,
lecz nie wiem p co trwać w tym przeraźliwym świecie,
jeśli nie mogę stanąć przy tej jedynej kobiecie.