Niepojęte, że można tak mocno kochać.
Tak mocno, że kiedy budzisz się po godzinie, w czasie której słodko śpisz w wózeczku, biorę Cię w ramiona z radością, że w końcu mogę Cię przytulić. I zdaję sobie sprawę, jak mocno za Tobą tęskniłam. Mimo, że byłaś przecież tylko kawałeczek dalej! Wiem, kruszynko, że spędzamy ze sobą całe dnie i noce, ale nawet najmniejsza rozłąka jest dla mnie trudna, po prostu lubię Twoje towarzystwo. Nie potrafisz rozmawiać, dyskutować czy nawet bawić się ze mną, ale wystarczy mi tylko spojrzenie Twoich tak bardzo mądrych oczu, przypadkowy uśmiech, czy ściśnięcie piąstki z moim palcem i już jestem szczęśliwa. To takie przyjemne, być przy Tobie. Boję się trochę, bo pewnego dnia, kiedy będziesz już "duża", towarzystwo mamy nie będzie Ci już potrzebne przez cały czas... Nie potrafię sobie tego wyobrazić. Na szczęście, mamy jeszcze dużo czasu zanim to się stanie - a ja zamierzam cieszyć się każdą chwilą, kiedy jesteś jeszcze taka maleńka i bezbronna.
Niepojęte, że można tak mocno kochać! Do tego stopnia, że bez żadnego wahania poświęciłabym dla Ciebie wszystko... nawet całą siebie.