Swoje pierwsze fan arty zaczęłam rysować chyba w trzeciej klasie podstawówki.. Dragon ball'e i Slayer'si, ach te wspomnienia z dziecinstwa.XD
Jakieś dwa tygodnie temu po, chyba, dwoch latach narysowałam fanarta (główną bohaterkę z anime Wedding Peach z różowymi włosami zdaje sie). W każdym razie wyszedł beznadziejnie i służy teraz jako podstawka na kubki.
Niedawno wróciłam do swojej ukochanej komedii fantasy i postanowiłam jeszcze raz spróbować naszkicować Linę. Chyba nie wyszło aż tak źle?
Khem, khem.. ... z dedykacją dla ciebie, vyzart, nawet jesli nie przepadasz za tym animcem.
Yhm, no ok, twarz rozjechana, ale tego akurat wyzbyc sie nie moge.><