Zaczynam sezon czajnikowy. Wszędzie jest zimno, a tam przynajmniej jest dobra herbata. Jakoś to wszystko udaje mi sie przeżyć..... Z dnia na dzień coraz więcej ale już ostatnie dni szkolne w tym roku. Nie dawno jeszcze był 1 września i czytaliśmy kontrakty, ale to nie ważne. Jutro po zaliczeniach lepimy pierogi. To nic, że główny zainteresowany nic nie wie. Czekam na upragnioną lekcje wychowawczą, bo coraz częściej omija mnie taka boska zabawa. Cieszę się, że jakoś idzie mi fizyka. <3. Magda ! Ten cały plan jest niewykonalny, ale miejmy nadzieję, że chociaż jakaś mała jego część ulegnie spełnieniu. Egzaminek jak zwykle. Miałam wrażenie, że ktoś tu mnie robi w balona o.O . Let's smoke like a Braun.