Korzystając z ostatniego wolnego dnia porządnie się dzisiaj wyspałam
Jejku jak mi się nie chce iść do szkoły... ale będzie przypał jutro
Przed południem słuchawki i spacerek z Hajdi
Byłyśmy obejść sobie obwodnicę
Z Armin w końcu jazda na łące - podłoże już dużo lepsze
Konik bardzo fajnie chodził
Drążki w kłusie, w galopie, wyginanie
Kilka razy skoczyliśmy niedużą przeszkódkę - tak sobie przepatatajał to, zero wysiłku
Po powrocie do stajni konik pod myjkę, a później poskubał sobie trawkę i dostał smakołyki
Popołudniu słuchawki i spacer z Hajdi
Najpierw byłyśmy nad jeziorem i psinka trochę popływała
Później pokręciłyśmy się po lesie i po parku
Hajdi pobuszowała sobie między drzewami
Wieczorem oczywiście także z słuchawkami w uszach poszłam z Hajdi na pola
Trochę maluda pobiegała jeszcze