Dzisiaj dzień w sumie taki smutny
Jutro miałam jechać na zawody, ale zrezygnowałam... niestety mówi się trudno...
Z Arbim rano skoki
Super gibał konik
Bardzo się starał kochany, wszystko z takim zapasem
Więc trening bardzo udany
Na łące posiedzieliśmy sporo czasu bo konie uciekły i biegały po dróżce odcinając nam drogę, bywa
Oczywiście mój przedwieczny telefon jest taki cool, że nigdzie i nigdy nie ma zasięgu
Po powrocie do stajni konika zamyłam i poszłam z nim na trawkę
Z Hajdi wyszłam na frisbee
Mogłaby być bardziej skupiona, ale nie było źle
Popołudniu poszłyśmy z Agatą na spacer z psami nad jezioro
Hajdi popływała i poszalała sobie
Niestety mieliśmy dwie przykre sytuacje
W jednej z nich obie z Hajdi zostałyśmy ugryzione ...
Bardziej przejęłam się Hajdi niż sobą, ale obie przeżyjemy
Tyle, że Hajdi jest wrażliwa i nie ukrywam, że nią to poruszyło
Przed wieczorem jeszcze przejdę się z Hajdi na jakiś spokojny spacerek po mieście