Ada: Julka, daj pojeździć...
Julka: No dobra, ale jak podjedziemy pod szlaban, bo tam jest prosta droga.
A: Okey <zaciesz>
<Ada wsiada>
J: Pamiętasz jak?
A: Hamulec <naciska hamulec>, coś tam <naciska ten czerwony włącznik> i gaz <przekręca gaz>.
Dominik: I puść hamulec.
A: <puszcza i lekko przyspiesza>
<odjeżdża kawałek>
<próbuje zahamować>
<źle hamuje>
<skuter odsakauje do tyłu>
<Ada traci równowagę>
<jeb ze skuterem o ziemię>
J: ADA ! PORYSOWAŁAŚ MI SKUTEEEER !
MUSIAŁAM !
Dominik, wiem że mnie zabijesz, ale do cholery musiałam :D
Kurczę, dzisiaj znowu świetny dzień ^ ^
Kocham Was ! < 33
Przestałam się przejmować