Uwielbiam święta. Tylko wtedy jestem w domu gdzie jest najlepiej. W pozostałe dni jestem w pracy, w drodze, u kogoś, gdzieś, po coś... Nie potrafię odmawiać i pomagam, a przecież to nie takie trudne i inni się powinni już dawno nauczyć. Wiem, marudzę, ale nie wytrzymuję.