z piątku, zrobione pod blokiem Oli.
kocham tańczyć, słuchajcie, uwielbiam! mimo tego, że dzisiaj Sylwia zrobiła nam za dużo brzuszków i trochę mnie brzuch boli, to i tak kocham to! kocham to zmęczenie po tańcu, kocham to uczucie wolności kiedy tańczę, kocham!
to jest najcudowniejsza rzecz na świecie, taniec!
i co z tego, że Duo Fruo kosztuje tam 3 zeta ;p
dzisiaj jest lepiej, ba, dzięki tańcowi jest dobrze ;) a w ogóle, od początku przyszłego roku szkolnego(nie, nie będę się wpierniczać w środku semestru do ludzi -.-) idę prawdopodobnie na hip-hop i miesiąc, może dwa jazzu.
dzisiaj mam dobry dzień, którego nie zepsuła mi nawet nauka historii ;)
i już nie jaram się Edwardem, teraz tylko Pattinsonem ;p