Więc, siedzę przy laptopie w kuchni, jest godzina 9:54. Dwa dni temu dowiedziałem się, że pierwszy mecz w nowym sezonie, a zarazem w nowym rozdziale odbędzie się za jakieś 11 godzin. Nie ma strachu, nie ma obaw. To chyba dobrze. Jedynie dreszcz adrenaliny. Wreszcie, po 7 tygodniach przygotowań fizycznych i mentalnych dojdzie do małego sprawdzianu. Jakie oczekiwania z nadchodzącego sezonu? Nie mieć nikogo przed sobą, tylko daleko za sobą :> A! Nie byłbym sobą gdybym nie napisał, że jednym z oczekiwań jest zapamiętanie mojego nazwiska przez rywali! Tak! Fidziałkowski!!!! :) Stabilizatory, buty - wystarczy! całą reszta jest! Ten sezon będzie bardzo udany! :)
Pozdro, Yolo, Viva Najpiękniejsi!