Jedna z pierwszych słit fotek w lustrze, ucięta, robiona nad ranem.. a jednak taki sentyment. Ta jesień jest inna, niż poprzednie.. niezwykle przywidująca, błaha i zatroskana. Jak?
Plusem listopada jest to, że powracam do twórczości Świetlickiego. Oby nie na krótko. Cholera.
Spałem źle. Ona spała źle. Pełne porozumienie.
Spało nam się źle. W tym kraju..
..w którym wciąż więcej, więcej palantów nosi przy sobie broń.
Kolaboruję z pismem katolickim nie mając nawet kościelnego ślubu.
Nawet nie będąc bierzmowany. Jakaż perwersja!
Tylko obserwowani przez użytkownika filomenax
mogą komentować na tym fotoblogu.