Niebo jest niebieskie i na swoim miejscu
Ziemia nosi mnie jeszcze łaskawie
Apetyt mam jak bydle i mam ochotę
Na wszystkie kobiety świata
Uwierzyłem że wiersze także moje
Są ludziom niezbędne do życia
Mam 200 złotych i pewną nadzieję
Na kilka takich samych banknotów
Święty Augustyn umacnia w przekonaniu
Że śmierć nie jest dobra ani zła
W ślad zresztą za Górnickim
Czechowicz im wtóruje
Nie ma czego się bać
Wiosna nie może się urodzić
Ale to nic przyjdzie czas
Wszedłem w siebie w sensie ewangelicznym
I pogodziłem z Bogiem ludźmi z samym sobą
I z wszystkim co mnie otacza
I co ja otaczam
Polubiłem recenzentów wydawnictw
I redaktorów pism literackich
Co nie zawsze było możliwe
Pisarstwo w tym poezja
Do niczego nie upoważnia
I powinno być ukojeniem pocieszeniem
Jak religia
Niebo jest niebieskie i na swoim miejscu
Ziemia nosi mnie jeszcze łaskawie
i wreszcie będę na szlaku...
pora na rajd!
w dodatku tam gdzie wszystko się dla mnie zaczęło
później już tylko zatracenie sie w muzyce...!