Czeloł.
Tak sobie postanowiłem, iż aczkolwiek mógłbym tu sobie zorganizować "pamiętnik" dokumentujący przeróbkę tego oto hełmofora na zdjęciu powyżej. Mam nadzieję, że się nie obrazicie.
Tytułem wstępu, jest to Nolan N60, uzyskany od Mateusza O. w ramach wymiany za LS2 z Felixem malowanym markerem olejnym. Teraz Ołpi i Zielu będą jak para, bo będą mieli takie same kaski na głowach (no offence).
Dzień pierwszy objął rozbiórkę kasku i zdejmowanie naklejek. Obecne prace skupiają się na usunięciu kleju. I tutaj też powstaje życiowe motto:
"Jeśli nie wiesz, co zrobić, użyj spirytusu"
I tak oto przy wykorzystaniu tego cuda, klej schodzi w piękny sposób. Nie mówię już o tym, że przyśpieszyło mi to robotę.
W planach na następne dni jest zdjęcie tego czarnego "noska", zmatowienie, doprawienie rogów, i malowanie. Zieleń.
Na allegro ponadto znalazłem gościa dysponującego częściami do tegoż modelu. Miło. Dokupię ciemną szybę i uchwyt lewy, co by ładnie to się prezentowało ^^
Nie mogę się już doczekać, kiedy wyjadę w wersji finalnej na miasto ^^