photoblog.pl
Załóż konto
Dodane 25 STYCZNIA 2013
495
Dodano: 25 STYCZNIA 2013

1. Pierwsze spotkanie.

Jasper.

-----------------------------------------------------

Rozdział 1.

Pierwsze spotkanie. (cz.2)

 

[Instynkt

 

podpowiadał im to, czego ich umysły mogłyby nigdy nie zrozumieć: byliśmy

 

niebezpieczni.]

 

 A Jasper był obecnie bardzo niebezpieczny& 

 

 W tej chwili mała dziewczynka zatrzymała się przy sąsiednim stoliku i

 

przestała rozmawiać z przyjaciółką. Zarzuciła swoje piaskowe włosy

 

przebierając w nich palcami. Jej zapach tak silnie przez nas odczuwalny poleciał

 

dokładnie w naszym kierunku. Przywyknąłem już do sposobu, w jaki

 

oddziałują na mnie takie zapachy. Poczułem suchość w gardle, puste

 

westchnienie w żołądku& Odruchowo moje mięśnie napięły się, a w ustach

 

poczułem nadmierny przypływ jadu. 

 

 To było całkiem normalne, dlatego łatwo to ignorowałem. Obecnie było po

 

prostu trudniej, ponieważ uczucia były silniejsze, podwojone, gdy

 

obserwowałem reakcję Jaspera& Podwójne pragnienie było dużo bardziej uciążliwe. 

 

 

Jasper odpłynął pogrążony w swoich fantazjach.. Wyobrażał sobie siebie

 

stojącego obok tej małej dziewczynki. Myślał o tym, że schyla się, tak jakby

 

chciał jej szepnąć do ucha, a zamiast tego pozwolił, by jego usta dotknęły jej

 

gardła. Rozkoszował się tym szalonym tętnem, które mógł czuć na swoich

 

wargach przez cienką warstwę skóry. 

 

 Kopnąłem jego krzesło. 

 

 Przez jakąś minutę siłował się ze mną na spojrzenie, a potem spuścił wzrok.

 

Słyszałem wstyd i buntowniczą walkę w jego głowie. 

 

 - Przepraszam mruknął Jasper. 

 

 Wzruszyłem ramionami. 

 

 - Nie zamierzałeś nic zrobić Alice szepnęła do niego z przekonaniem.

 

zobaczyłabym to. 

 

Na mojej twarzy pojawił się specyficzny grymas. Wiedziałem, ze to, co

mówiła było kłamstwem. Musieliśmy trzymać się razem. Alice i ja. Nie było

łatwo słyszeć głosy w głowie, czy mieć wizje przyszłości. Wiedziałem, ze nikt nie

powinien nam tego zazdrościć& Nie było czego& Dwa świry pomiędzy tymi, co

już od dawna byli szaleńcami. Starannie chroniliśmy nasze sekrety.  

 

 - Będzie ci łatwiej, jeśli pomyślisz o nich jak o ludziach zasugerowała Alice.

Jej wysoki, melodyjny głos był zbyt szybki, by ludzkie ucho mogło go

zrozumieć. Jeśli ktoś byłby wystarczająco blisko, by go usłyszeć. 

 - Nazywa się Whitney. Ma malutką siostrę, którą uwielbia. Jej mama zaprosiła

Esme na to przyjęcie w ogrodzie, pamiętasz? 

 - Wiem, kim ona jest .

Informacje o edwardc


Inni zdjęcia: 1435 akcentovaClonnage. ezekh114Sobota patusiax395... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24