Jak widać moja przygoda z deską rozpoczeła się... ;P muszę przyznać, że było dosć przyjemnie ;) szkoda tylko, że w trakcie wykonywania jednej ze "180" za mocno się obruciłem i uszkodziłem staw skokowy w lewej nodze... no ale warto było generalnie jeździłem tak z dwie godzinki nieświadomy kontuzji... no i teraz mam efekty... skaczę po domu na jednej nodze i przypuszczam, że styl poruszania nie zmieni się w ciągu kilku najbliższych dni... :(