Postanowiłam w piątek, że od 19.01 będę przez 3tygodnie piła koktajl, który jest taki super na jelita. Przy okazji będę wstrzymywała się od jedzenia słodyczy. Po jakimś czasie wykluczę mięso i nabiał, bo reszty odzwierzęcych i tak nie jem (myślę, że tak na dwa tygodnie lub 1,5 przed zakończeniem). To wszystko potrwa do 9.02, a jak już mi się okres skończy to się zważę. Przez najbliższe trzy tygodnie nie będę się ważyła. Wielkie wyzwanie... waga: 62 p.biust: 75 talia: 68 biodra: 90 pupa: 98 udo: 56 Kiedyś marzyłam o tym, żeby mieć tyle w udach. Teraz widzę, że to nie jest satysfakcjonujące. Z bioder jeszcze -5cm. Patrząc na cyferki myślę sobie "jak to jest dużo. Jeszcze kilka cm w dół", ale patrząc w lustro trochę się boję czy nie będzie za mało. Co prawda codziennie zakrywam swoje ciało ubraniami, ale chyba dochodzą do mnie słowa K., że już wystarczy. Tylko, że ona patrzy na to przez ubrania, a ja mogę bez. I jest jeszcze trochę pracy. Boję się, że się nie zatrzymam.