Poznałam ją kiedy pierwszy raz przyjechała do stajni w wakacje. To było dwa lata temu, bodajże w zime. Ale nie jestem pewna bo nie pamiętam dokładnie. Z początku była to dla mnie osoba ze stajni jak każda inna. I nawet pomimo tego, że po jakimś czasie stworzyłysmy z nią i Gabi SBB nie uważałam jej za przyjaciółkę. Nie potrafiłam sie przed nia otworzyć i jej do końca zaufać. Nadszedł sylwester, który spędziłyśmy we trzy. Wtedy stało się coś, co już nigdy nie połączyło naszej trójki w SBB. Było mi trudno wybierać między jedna a druga, bo każda z nich jest inna. Jakoś tak z czasem stosunki z Gabi mi się poluźniły a za to z nią byłam coraz bliżej. Nasza współna szafka i bitwy o nią, salony piękności, wkurzanie Huberta i tak dalej moge wymieniac bez końca. Połączyło nas. Ona stała się dla mnie jak siostra. Jak ktoś bardzo cenny i njawazniejszy. Ktoś komu moge zaufać i powiedziec wszystko. Ktoś kto mnei wysłucha i doradzi. Pomoże i zawsze przy mnie będzie. Bo to my jeździłysmy 51 na Osów, jadłyśmy frytki z sosem (czosnkowym a jakże by inaczej), bo nie takie hop siup zrobic śniadanie. Wstawac rano o 5 żeby jechac na dworzec pks, przed moim izawodami. Pamiętam kiedy na moje pierwsze zawody pożyczyła mi niebieski uwiąz, który się rozplątywał. Pamiętam, miałam go zawiązać i przypalić. Ale Doma go rozwiązała xD
'Sis' to ważne słowo, które kiedyś bardzo dużo dla mnie znaczyło. Bo my ZAWSZE dawałysmy rade. 'Sis Ci wszystko załatwi, pamiętaj'. Znecanie się skejtami. I oczywiście jak ona się na mnie pchała w nocy, bo przez sen nigdy nie ogarnia. Galop na Turmalinku, kiedy ona jeździ Bachusa. Słuchanie Pezeta, bo będziesz dla mnie szczekac suko. Bo trzy krótkie czasami nei wystarczają. My Lesbian With Kieffer. Bo udawała, że słucha kiedy jej opowiadałam o x-menach. Bo KiC i WiP to były nasze marzenia. Jak jest $ł!t@$//!3 kiedy razem przekłuwałyśmy pępki roshoffymi kolczykami. Kiedy chodzimy na piechte do Bobo i udajesz, że mdlejesz i porzebujesz uzdrawiającej bluzy.
Były także złe chwile i ostatnio było ich za dużo. Z czasem pozostaną tylko dobre wspomnienia. Teraz kiedy nie umiemy się dogadac jest inaczej. Bo straciłyśmy bardzo wiele, nawet powiedziałam bym, że wszystko. Ale to tylko i wyłącznie nasza wina.