Wakacjuję się do granic możliwości. W te wakacje widziałam dwa jeziora, dwa morza, byłam na dwóch festiwalach i dwóch kontynentach. Co prawda zostało jeszcze drugie tyle czasu, ale dla mnie wakacje kończą się wraz z sierpniem.
Pisuję już nie tu i widzę, że Was nie ma, czego dość mi brakuje, ale czas tutaj się już skończył. Tak jak kończą się nawet najbardziej stałe i oczywiste rzeczy na świecie.
Miłej reszty wakacji,
Justyna.