photoblog.pl
Załóż konto
Dodano: 19 CZERWCA 2014

19 czerwca... druga rocznica śmierci Sandrusi

 

Sandrusia Korbiel

19.06.2012 r. [*]

 

 

 

 

19 czerwca 2012... z bloga mamy Sandrusi:

"Sandrusiu tak strasznie Cię kocham , serce z rozpaczy mi pęka.Pocieszam się tym,że wreszcie nie cierpisz. Nigdy się nie pogodzę z Twoim odejściem.Byłaś, jesteś i będziesz najcudowniejszym dzieckiem na świecie.Miałam szczęście mieć taką dzielną córeczkę,jesteś,bohaterką,udowodniłaś to nie raz.Nigdy nie zrozumiem, dlaczego tak musiało być.Ostatnie dwa dni, tak dobrze się czułaś, że nawet pani doktor była zdziwiona. Rano wstałam o piątej, szykowałam Sandrusi leki, myłam ją, przebierałam, ciągle jej coś opowiadałam, śmiałam się, a ona takie fajne minki robiła i też się uśmiechała .Jak ją całowałam to mówiłam, że chyba ją zjem, bo taka kochaniutka jest. Miała takie luźne rączki i nóżki, obiecałam, że pomaluję jej paznokcie, bo nie ściskała piąstek. Po 12:00 zauważyłam, że robi przerwy dłuższe w oddychaniu, bardzo się przestraszyłam, ale nie przypuszczałam, że najgorsze się zbliża. Z minuty na minutę coraz ciężej oddychała. Trzymałam ją cały czas na rękach, przytulając, całowałam i delikatnie lulałam. Nie mówiłam do niej "nie zostawiaj mnie,nie opuszczaj". Czytałam książki o tym, jak dzieci odchodzą i wiedziałam,że muszę jej pozwolić odejść.Strasznie płakałam i mówiłam w kółko, że ją kocham nad życie i zawsze będziemy razem, że będzie moim kochanym Aniołkiem.Patrzyła mi prosto w oczy i dwa razy zrobiła delikatny uśmiech .Odchodziła bez cierpienia, w spokoju, wśród bliskich a najważniejsze, że mamusia ją cały czas tuliła. Gdy przestawała oddychać ,mówiłam "Sandrusiu" i ona wtedy brała z wielkim trudem oddech, wyglądało to jakby chciała dla mnie żyć.O 13:30 Sandrusia przestała oddychać.To był tak straszny cios, że myślałam, że umrę razem z nią. Pielęgniarki ubrały ją w piękną sukienkę i kapelusik. O 18:00 przyjechała osoba z zakładu pogrzebowego zabrać Sandrusię, płakałam, zaczęłam ją przytulać, całować, mówić, że jej nie oddam.Mama dała mi tabletkę i zasnęłam. Na drugi dzień obudziłam się o piątej rano, tak jak zawsze, kiedy podawałam leki Sandrusi, gdy spojrzałam na poduszkę, przypomniałam sobie, że jej już nie ma ,tak strasznie płakałam."

www.sandrusia6.blogspot.com

 

Komentarze

sunriisee jeju :((
19/06/2014 18:32:38
~czytelnik Jakie to jest mega przykre!Czemu takie dzieciatka musza cierpiec?Dlaczego rodzice musza na to patrzec?Ciezko uswiadomic sobie co musiala Pani przezywac, zreszta co przezywa nadal. Niech córka spoczywa w pokoju a Pani za te wszystkie dowody milosci niech Bóg błogosławi.
19/06/2014 17:27:46
Junior wagaszczescia boziuu to juz dwa lata... zawsze jak jestem w Chrzanowie odwiedzam z moja coreczka grob Sandrusi...to takie niesprawiedliwe...czuwaj Aniolku nad Twoja Mamusia,Tatusiem,Braciszkiem i cala rodzina...
19/06/2014 17:14:33
stiheq :(
19/06/2014 16:49:45
amorek201 Spoczywaj w spokoju Aniolku [*]
19/06/2014 16:08:54

Informacje o dlasandrusi


Inni zdjęcia: 1434 akcentova4 / 4 / 25 xheroineemogirlxDzieciak suchy1906;) virgo123Pierwiosnki elmar... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24