Moje słoneczko.. Ale mi brakuje tego codziennego radosnego promyczka.
No, ale już sobie siedzi z powrotem we Francji i co ja zrobię? ; P
I w sumię po dzisiejszej relacji, którą zdałam Kubie z tego co się dzieje..
Stwierdziłam, że nie jest aż tak tragicznie.. Pytał się o tyle rzeczy.. A większość jak się okazało jest w porządku.
Teraz "dobra jazda" zajmie mi jeszcze więcej czasu, więc nawet nie mam czasu zamulać..
I aaaaaaaaaaa... Stresuję się tym wszystkim.. Ale czytam sobie o sonym nexie i o obiektywach i filtrach do niego..
I się zastanawiam co z tymi wakacjami zrobić i w ogóle.. Aaargh..
Nie chcę o niczym decydować.