Ostatnio nawet wszystko zaczyna się układać.. O dziwo..
Przynajmniej sytuacja jest czysta i każdy wie czego chce..
JASNE..
Chociaż w sumie nawet jeśli wie, to nie może tego mieć.
Więc po co mi była ta wiedza?
Chyba, żeby odpalić licznik do samoistnej destrukcji.
[ Niezłomna cisza ogarnia obszar ciemności,
Mrok przenika coraz głębiej przechodząc przez granic bramy,
Niegdyś tajemnica, teraz nieporządane uczucie
Wychodzi w blasku światła codziennego.
Mimo prób ukrycia wybija się ponad wszystko,
Odstawia w kąt codzienne sprawy,
Włada słabą duszą i kreuje naiwne marzenia.
...
Próbuję to wszystko odrzucić.]