No moje śmieszne okno.. Agatka ma zawsze jakieś śmieszne rzeczy xD
Ale no.. właśnie.. ten..
Najlepszy koncert w moim życiu!!
I jakieś maniany, ile znajomych było w tym uchu to ja nie ogarniam zupełnie..
Taki niecodzienny klimat.. Pierwszy raz w życiu coś takiego widziałam..
Tłum ludzi.. Każdy stoi na każdym.. A tu nagle akustyczne kawałki i Maniek zakręcił wszystkich żeby usiedli..
Całe ucho siedziało! To było takie.. dziwne xD
Sam koncert był po prostu odjechany w kosmos mimo, że Jelonka nie było..
Się chłopaki postarali.. Niektóre wersje piosenek były dość dziwne, nowe aranżacje utworów, ale nawet całkiem, całkiem ;)
Później jeszcze po koncercie posiedzieliśmy w uchu, później pić, odprowadzić ludzi na pociąg..
I jeszcze droga powrotna trwała dość długo xD
(tak to jest jak odprowadzając kogoś siedzi się jeszcze ponad godzinę pod jego drzwiami),
ale no bardzo pozytywny dzień itp itd
Dzisiejszego dnia w ogóle nie ogarniam, wróciłyśmy do mnie z Anią koło 2 w nocy, rano specjalnie wstawałyśmy na dzień otwarty szkoły, chcę oprowadzać ludzi, idziemy z Bitelsem, a mija nas Brodzio i mówi "prezydent nie żyje".. A my taki zonk! W ogóle o co chodzi.. No i dzień otwarty odwołany.. Jakiś taki powalony dzień dzisiaj zupełnie.. ale tak na hardcorze..
A od ludzi tak wieje hipokryzją, że to bania mała..
Amen.