Bez kitu widać, że święto nie? ;D
Nie wiem kiedy ostatnio byłam tak ubrana, ale spoko xD
Zdecydowanie najlepsze święta mojego życia ;D
Nie ma to jak prawdziwa rodzina atmosfera!
No więc wczorajszy dzień był zdecydowanie posrany.. 21 h na nogach to coś w moim stylu xD
No, ale od początku..
Wczoraj godzina 4 rano budzę się.. Po 5 musiałam wychodzić, więc już wstałam..
Myślę sobie, ale szybko się obudziłam.. no bezsensu! I w tym momencie "lepiej wcześnie niż za wcześnie" nabrało sensu xD
Po 5 nad ranem cała akcja z urodzinami Lego, porwanie jej z domu przez Agatkę i Darka, jakieś jazdy, równa beka przez cały ranek ;D
No pozytywnie było i Lego już nawet na nas nie jedzie, że jesteśmy posrani, teraz już kochani ;D
Później Darek nas pięknie, ładnie poodwoził i śniadanie z rodzinką, do kościoła, jakieś bzdety, obiad, po drodze pełno ciasta..
No nuda i do tego irytujący brat.. Więc moja siostra pojechała sobie do serwerowni WP, do Wojtka do pracy, a ja sobie poszłam do Psysia po południu..
Jak Aga z Wojtkiem wracali wieczorem z pracy, podeszli po mnie, wróciliśmy do domu na kolację i tym razem w trójkę do Psychola..
To się nazywały fajnie i rodzine święta! ;D
Pełna kultura.. 7 osób, zielona herbatka, ciacha i pisanki przynieśliśmy z domu, Psysiu też coś miał..
A później leciały już tylko takie teksty:
Zal- "Piotrek co robisz?"
Piotrek- "Pocieram jajka o babkę!"
Piotrek- "Kasia! Słyszałem, że masz chłopaka! Jak mogłaś mi to zrobić! I w dodatku teraz, kiedy Ania wyjechała na święta.."
- "Dlaczego go nie znam?!" (z wyrzutem w głosie)
Ja - "nie było okazji"
Piotrek- "dobra nieważne.. ale i tak na pewno mam dłuższe włosy od niego, pamiętaj!"
- "a jak ma na imię?"
Ja - "jeeeeenyyyy" (zirytowanie w moim głosie było dość mocno wyczuwalne)
Zal - "no to go rodzice skrzywdzili..."
Psysiu- "Młody słyszałeś dowcip o Olsztynie?"
Młody- "Nie?"
W tym momencie wszyscy padają z beki oprócz Admina.. Ahaha ;D
I wiele, wiele innych..
Zal po dwóch piwach był rozbrajający.. ale no..
Bez kitu najbardziej odjechane swięta w moim życiu ;D