Nie umiem tylko trochę oddychać. Życie zbyt mnie cieszy, żeby je zaledwie troszkę powąchać, pooglądać przez dziurkę od klucza, żeby kochać tylko trochę i tylko trochę czuć. Mogę zrobić wszystko, mogę o wszystko i z każdym walczyć, bo w moim słowniku nie ma miejsca na pojęcie niemożliwe. Ale też nie było w nim słowa trochę. Nie chcę żyć trochę. Nie potrafię czuć trochę. I nie zamierzam się tego uczyć.