Jestem odważna, silna i niezmordowana jak faceci, którzy jeżdżą na rowerach BMX.
No i co z tego, że jeden się zwalił przy niebezpiecznym salcie z kilku metrów na bruk i rozbił sobie głowę, że drugiemu pękła kość udowa, innemu śledziona?
Otrzepią się z ran i kurzu, wyleczą i znów popędzą na swoich rowerach po największych wertepach.
Bo zbyt dobrze wiedzą, czego chcą, bo za bardzo ich to cieszy, za bardzo pragną czuć, że naprawdę żyją.
Tak jak ja.