Odnalazłam pudełko z dzieciństwa,
Z poukładanymi na przyszłość planami,
A zamiast wszystkie je spełnić,
Przykryłam ciężkimi łzami.
Zaplanowałam miłość na całe wieki
I piękne zakończenie z happy endem,
A zamiast tego zostałam nikim,
Podeptanym kwiatkiem, który powoli więdnie.
Odgrzebałam poglądy na świat,
Walkę o przyszłość ludzkości,
A zamiast tego zaszywam się w domu,
Słysząc trzeszczące ze strachu kości.
Jest też uśmiech na każdy dzień,
Mnóstwo przyjaciół i wspólne ognisko.
Tyle planów i wszystko na nic!
Pudełko z marzeniami wyniosłam na śmietnisko.