powiem tyle: znowu masakra i w ogóle... -,- no i jedyne fajne lekcje to wf i na polskim dostałam ataku śmiechu, bo na środku sali leżała jakaś brudna skarpetka <hahaha> i w ogóle głębokie spojrzenia kolegi w moje oczy przez całą lekcję były genialne ;DD <lol2> no i właśnie jak czytaliśmy jakiś wiersz to ja miałam atak śmiechu przez tą skarpetkę i przez to, że on przez cały czas starał się patrzeć w moje oczy <lol2> no tak więc jest cacy xD no a na wf-ie graliśmy w siatkę i razem z chłopakami robiliśmy za komentatorów, o!xD <hahaha>
i jedno mogę powiedzieć teraz: muszę się pożegnać z jakimś większym kontaktem z internetem w tygodniu. oczywiście nie oznacza to, że nie będę z niego wcale korzystała, ale nie w dużym stopniu. może na chwilę wejdę na gadu, albo znajdę trochę czasu wieczorem, żeby wrzucić kolejne zdjęcie na pb, ale to tyle... tak więc adieu ;**