Co chwilę kończy się coś, co zaczęło się dopiero niedawno.
Wszystko się zaczyna i kończy. Nie wszystko musi. To tylko i wyłącznie Twój wybór. Możesz iść do przodu i walczyć o szczęście albo się wycofać.
Trzwba się wycofać. Czasem mimo, że daje się wszystko nie zawsze będzie tak, jak chcemy. Nie wszystko będzie w porządku. Coś zawsze musi się dziać. Myślisz, że dasz radę, że za chwilę będzie dobrze, ale cały czas, za każdym razem okazuje się, że tak nie jest i czujesz tylko rozczarowanie. Podajesz się, bo musisz. Nie możesz walczyć o coś, czego z pewnością nigdy nie będzie, albo będzie, ale co chwilę będzie odbierało Ci oddech, bo zawsze będzie coś nie tak.
Niektórzy myślą, że o szczęście nie trzwba walczyć. Nie możesz nigdy walczyć o coś o co nie warto, więc stajesz w miejscu na moment i myślisz, że jednak to racja. Zajmujesz się tym, aby się kształcić, korzystać z życia, bo mimo, że jesteś jeszcze młoda to czas ciągle ucieka. Leci, leci, leci...
Myślałaś, że tylko miłość jest w stanie Cię uszczęśliwić, ale to nie jest prawdą. Kto tak powiedział? Możesz być szczęśliwa dzięki małym rzeczom. Każda chwila może być wyjątkowa jeśli tylko w to uwierzysz. Tak też właśnie robisz.
Jesteś szczęśliwa, bo doceniasz to co masz. Wierzysz, że kiedyś znajdzie się ktoś, z kim będziesz mogła dzielić się tym szczęściem. Na razie trzymasz je tylko dla siebie i bliskich, przyjaciół. Osiągasz każdy swój, a przynajmniej starasz się go osiągnąć nawet jeśli wiesz, że możesz się rozczarować, ale na tym życie polega. Jeżeli się przewrócisz to wstaniesz z podwójną siła i będziesz wiedziała gdzie iść. Każdy dzień jest taki sam, a mimo wszystko inny, bo przecież nic dwa razy się nie zdarza. Nie ma dwóch podobnych nocy, dwoch jednakich spojrzeń w oczy, jak to ktoś kiedyś idealnie ujął. Jesteś, żyjesz...
Nagle niespodziewanie w Twoim życiu spotykasz osobę. Od pierwszej chwili widzisz w Niej coś innego, niedotkniętego, nieskażonego. Czujesz jednak, że coś jest nie tak, że coś Cię przyciąga a jednak odpycha. Odpycha Cię to, że nie możesz myśleć o tej osobie wyjątkowo, bo możesz znów upaść, możesz zostać zraniona. Jednak to, co Cię ciągnie, ta ciekawość do tej osoby jest silniejsza, niż Twój strach. Z dnia na dzień coraz bardziej o Niej myślisz, a dokładnie o Nim. Idealnie tacy sami, a zupełnie inni. Widzisz, że coś chce Ci dać, że chce Cie chronić, uszczęśliwić i być tylko dla Ciebie. Coś się dzieje, ale to jeszcze nie to...
Dopiero później rozumiesz wraz z Nim, że jesteście pomiędzy zamiast w czymś. Głupota. Wiesz, że kochasz, a nie pójdziesz dalej, niż znajomość. Dni mijają i wiesz, że musisz się zdecydować. Wątpisz w to wszystko. Boisz się, ale jak widać nie masz czego. On też już Cię kocha i nie daje Ci odejść.
Kochasz go, szanujesz, serce Ci wali na Jego widok z każdym dniem coraz mocniej, płakać Ci się chce, a zarazem śmiać ze szczęścia. Sceny, jak w niejednym romantycznym filmie. Gdyby nauczycielka na polskim zapytała Cie o definicje szczęścia, wyciągnęłabyś telefon i bez wahania pokazała Jego zdjęcie.
Wszędzie miłość.
Coś zaczyna się psuć.
Tracisz wszystko i wszystkich, żyjesz nerwami.
Coś, co miało trwać na zawsze nie może się skończyć i tak z tygodnia na tydzień, z miesiąca na miesiąc walczycie o to.. Raz się udaje, raz nie. Czekacie chwilę i znów wstajecie z pełnym optymizmem, ale nie można tak całe życie, więc stawiasz wszystko na uboczu.
Kończysz to raz na zawsze.
Serce rozpada Ci się na kawałki, ale musisz to zrobić. Musisz odejść, bo inaczej by was to wykończyło. Wiesz przecież, że skoro tyle macie wspomnień i tak się kochaliscie to musisz wierzyć, że kiedyś nadejdzie ten czas, odpowiedni moment, kiedy to właśnie będziesz mogła go przytulić i od nowa powiedzieć, że kochasz i tęsknisz. Zaczniecie budować coś od nowa. A jeśli nie...
A jeśli nie to najwidoczniej nie było Wam pisane być razem. Nie możesz tylko się poddawać. Musisz żyć dalej, mimo że wiesz, jak strasznie będzie i jak już jest.
MUSISZ ŻYĆ I WIERZYĆ!
Przepraszam. Tak bardzo przepraszam.