"U większości z nas dzień wygląda bardzo podobnie. Budzimy się, odwlekamy moment wstania do maksimum, a potem okazuje się, że musimy już pędzić do szkoły, czy pracy zapominając o porannym posiłku. Ewentualnie starcza nam czasu na spożycie odpowiedniej dawki kofeiny i to wszystko. Dopiero gdzieś około południa przypomina nam się, że właściwie jesteśmy głodni i pochłaniamy pierwszą lepszą rzecz, która napatoczy się nam, a jest to najczęściej drożdżówka, batonik czy gotowa kanapka ze sklepu.
Całe szczeście ze mielismy dosc czasu zeby jesc zdrowe i obfite sniadania :D
W wakacje nie majac NIC miałem WSZYSTKO czego bylo mi trzeba !!!