Jak twoje sny ?
Nie mam czasu śnić.
Dla snów zostawiłam całą noc, mogą robić wtedy co chcą,
ale w dzień je zamykam żeby nie wchodziły na nie swoje terytorium.
To pozwala mi być spokojniejszą i nie zastanawiać się nad ich możliwym znaczeniem, to tylko mnie rozprasza.
Poza tym mam dość snów ze smutnymi czarnymi oczami wyciągającyim do mnie ręcę w geście 'wróć'
Wszystko jakoś tak straciło dla mnie swój sens. dzień za dniem mija, a ja ciągle siląc się na najbardziej obojętny ton wmawiam sobie że nic się nie stało. Dzień w dzień, te same uczucia. jestem wyłącznie zła/smutna i rozczarowana I wciąż zadaję sobie setki pytań, na które nikt nie potrafi udzielić mi odpowiedzi. Zabrakło mi słów, w głowie mętlik. Nie umiem żyć, nie w tym świecie, nie w tej epoce, nie w tych warunkach. Może tylko się łudziłam, może lekko pogubiłam...