nawet dokładnie nie wiem , kiedy to się zaczęło, lecz pozostaje ta pewność , że nie skończy się . nie pamiętam dokładnie dnia , w którym została u mnie na noc pierwszy raz i tego , jak przegadałyśmy ją do samego rana . nie mam pojęcia , w którym momencie moi rodzice zaczęli traktować Ją , jak swoją drugą córkę , oraz z etapu , na którym siedziała u mnie z wysuszonym gardłem przeszła na ten , gdy energicznie wstaje z pytaniem czy chcę herbatę . wie , gdzie podziałam komórkę , co chcę na urodziny , te , kolejne i jeszcze następne . zna moje uczucia , choć staram się tak precyzyjnie je tłumić . sprzeczki ? jasne , o kołdrę . patrzę w jutro , pojutrze , w kolejny miesiąc i jakoś nie ogarniam , że mogłoby Jej tam nie być . kocham Cię mocno .