"Każda droga w pewnym miejscu się rozwidla.
Obieramy różne drogi myśląc, że kiedyś się spotkamy.
Widzisz jak ktoś coraz bardziej się oddala. To nic.
Jesteśmy dla siebie stworzeni, w końcu się spotkamy,
ale jedyne co się zdarza, to że nadchodzi zima.
Nagle zdajesz sobie sprawę z tego, że to już koniec, naprawdę.
Nie ma drogi powrotnej. Jest ci żal.
Próbujesz sobie przypomnieć kiedy to wszystko się zaczęło,
a zaczęło się wcześniej niż ci się wydaje, o wiele wcześniej.
Wtedy zaczynasz rozumieć, że nic nie dzieje się dwa razy.
Już nigdy nie poczujesz się tak samo,
nigdy nie wzniesiesz się 3 metry nad niebo..."
Już nawet sama nie wiem kogo chcę oszukać,
siebie czy wszystkiech wokół..?
Że jest w porządku.
że zapomniałam.
że wcale mi go nie brakuje.
że o nim nie myślę.
i nic kompletnie nie czuję i tak po prostu mogę znaleźć kogoś innego..
Potrafię? Nie wiem. Po cholerę to wszystko. I chuj z tym wszystkim.
Narzekam?
Może dlatego, że jestem całkowicie niezrównoważona emocjonalnie.
Nie liczy się wczorajszy dzień, bo to już przeszłość.
Nie ma tych samych osób, tych samych chwil, tych samych sytuacji.
To nie wróci. A żyć trzeba.
"Przeszłość ma ogromne znaczenie, zwłaszcza jeśli nie wyciągniemy z niej żadnej nauki.
Ale przyszłością nie może rządzić to, co było."