Generalnie wszystko jest super.
Nie?
Dzisiaj jedynie był relatywnie kiepski dzień.
Najpierw zatłoczony basen, więc był brak basenu.
Brak ruchu. Chciałam popływać, a tu nic.
Potem Ojc. wymyślił że mam wracać dzisiaj a nie jutro.
Nie wiem po co mu to było, ale wróciłam.
Błąd.
W ogóle wale was wszystkich.
Nara.
[Co za beznadziejna nota.]