Eh... Wszyscy się dziwią moich notek... Eh... ja jestem taka sama jak byłam! TYlko czasem lubię porozmyślać... ALe nadal jestem tą samą, zdrowo świrniętą Iwoną, Iwcią, Iwą, Inką, Drucikiem, emosiem, czy jak kto tam lubi mnie nazywać
Dziś znów myślałam nad dziwną sprawą... Ale dziś np., przyszło mi porównać człowieka do gotującego się mleka... Już nad tym kiedyś myślałam, ale uważam że to porównanie jest trafne... Bo mleko kiedy się gotuje zaczyna rosnąć... Ale to mleko samo z siebie nie zacznie rosnąć... Potrzebuje do tego ciepła... Z człowiekiem jest tak samo. My jesteśmy mlekiem a uczucia są ogniem,które nas ogrzewa. Kiedy mamy to ciepło - wzrastamy... Kiedy zaczyna nam brakować tego ciepła - opadamy... Dziwne porównanie... Ale prawdziwe...
No! DOsyć tego rozmyślania... NIe ma co! Trza w końcu trochę poświrować :D hehe... chyba trza będzie jakąś imprezkę skręcić :D:D:D
pa pa pa...
P.S. Dziś pozdrawiam tylko tych co na to zasłużyli...