Absolutnie jestem na tak. Tak zwana, przysłowiowa, siostra z innej matki.
Krakofsky spleen itd. Niech sobie moja podświadomosc gada co chce, ale to JEST moje przyszłe miasto, czy się komuś podoba czy nie.
Co raz częściej spędzam czas po prostu siedząc tutaj i słuchając. Czyli... wbrew pozorom wcale tak do reszty nie marnotrawię czasu.
Gut. Bo już się bałam. Hedonizm tez się liczy.
A tym czasem - dadaistyczny zlepek myśli inside. Ktoś bardzo mądry wymyślił jacka danielsa w puszce. Może też zwolennik małych przyjemności?
chyba wracam.
http://jjiimm.wrzuta.pl/audio/3SiuRPRloxF/led_zeppelin_-_babe_i_m_gonna_leave_you