Hej, chcieliście moje zdj więc macie ; )
tylko się nie przestraszcie xd
na zdj Klaudia ;p
A teraz historia, którą przesłała nam Dominika ;* :
Ta historia nie jest o żadnej miłości czy czegoś w tym stylu. Jest oparta na realności tego świata. Opowiada o 15-lateniej dziewczynce. Wesołej, ładnej, pilnej w szkole i bardzo otwartej. Mieszkała w małej wiosce wraz ze swoim ojcem gdyż jej matka zmarła przy porodzie. Dziewczyna starała zawsze pomagać swojemu tacie. Nie dla tego, że chciała sie "podlizać" lecz bała sie. Był na tabletkach uspokajających, ponieważ miał silną nerwice i czasem nie panował nad sobą. Nie raz przez przypadek uderzył dziewczynę obiecując, że więcej sie to nie powtórzy. Pewnego dnia wróciła do domu jak zawsze w poniedziałki o 14. Nie wiedziała jeszcze, że w domu czeka na nią istne piekło. Przed domem słyszała już wrzaski ojca i tłuczące sie szkło. Niepewnym ruchem weszła do środka.W progu stał ojciec rzucający o lustro swoje tabletki krzycząc, że wiecej ich nie weźmie. Przestraszona dziewczyna chciała jak najszybciej dostać się do swojego pokoju. Niestety gdy ojciec tylko ją zobaczył złapał mocno za ręce i zaciągnął do swojego pokoju po czym rzucił na łóżko. Gdy próbowała sie wyrywać przycisnął ją jeszcze bardziej. Delikatnie sie nad nią nachylił i cichutko wyszeptał, że bedzie jej wspaniale po czym pocałował jej delikatną szyje. Po godzinie piekła wyrzucił ją z pokoju. Zapłakana dziewczyna pobiegła do siebie. Wtuliła sie w swojego ulubionego misia. To nie był płacz... To było wołanie o pomoc. Niestety mieszkali na odludziu i nie było możliwość by ktokolwiek ją usłyszał. Nastepnego dnia po ciuchu wyszła ze swojego pokoju tak aby ojciec jej nie usłyszał. Ledwo co zdazyła na autobus szkolny. W szkole nie była sobą. Siedziała skulona cicho w kącie i wogóle do nikogo sie nie odzywała, a na lekcjach nie udzielała jak zawsze. Do domu wróciła dopiero o 20.. Mimo tego nadal w strachu. Gdy dotarła ojcicec znów powtórzył gwałt na córce. Na poczatku robił jej krzywdę co dwa, trzy dni. Lecz po miesiącu robił to codziennie. Dziewczyna opóściła sie w nauce. Nikt nie wiedział co sie z nią dzieje. Nauczyciele, dyrektor, wszyscy próbowali się dowiedzieć czego kolwiek lecz nikomu nie powiedziała co robił jej tata. Nawet swojej najlepszej przyjaciółce. Pewnego dnia była okropna burza. Ojciec znów zaczął sie do niej dobierać lecz ona już nie wytrzymała wykrzyczała mu prosto w twarz, że ma tego dość. Z płaczem lecz pewnością chwyciła klucze od auta i wybiegła z domu, a ojciec za nią. Lecz dziewczyna była szybsza. Gdy dotarła do auta dodała gazu i rozpędzona wjechała w altane, w której stał ojciec. Niestety cały dom sie zawalił. Nastepnego dnia w gazetach pisało; "Molestowana przez swojego ojca 15-latka wjechała w niego oraz dom. Nikt nieprzeżył".