Historię napisała dla was Dominika www.photoblog.pl/tylkojego095 ;))
Byli młodą parą.. Spotykali się zaledwie 3 miesiące. Lecz znali rok. Na początku nic do siebie nie czuli..aż do pierwszego pocałunku. Tamtego dnia cieszyli się, że wypili i do tego doszło. Tak zaczęła się ich wspólna przygoda. Na początku przyjeżdżał do niej w każdej wolnej chwili. Był gdy go potrzebowała. Nawet jeśli chodziło o pójście po podpaski. On był i szedł bo wiedział, że wszystko ją boli. Zawsze ją wspierał jak tylko mógł. Był wzorem idealnego chłopaka. Ona zawsze wierna i cierpliwa. Jeżeli miał problemy rodzinne zawsze mógł liczyć na słowo otuchy z jej strony. Gdy był smutny pocieszała, gdy zdenerwowany uspokajała. Byli dla siebie wszystkim. Nie widzieli świata poza sobą. Liczyła się każda wspólna chwila. Lecz z czasem zaczęło się to zmieniać. Małe kłótnie przeradzały sie w istny dramat dla obojga. Zaczął rzadziej ją odwiedzać.. Nie było go w najcięższych chwilach jej życia. Jeżeli już wpadał nie trwało to długo. Zwykle zostawał na 2-3 godz. ponieważ zawsze znalazło sie coś ważniejszego.. tu musiał być szybciej w domu by drewno pociąć, tu koledze pomóc, a gdzieś indziej koleżanka musiała z nim pogadać. Dziewczyna to wszystko znosiła, ponieważ chciała mimo wszystko z nim być. Czuć jego zapach i wsłuchiwać sie w bicie serca. Nawet jeżeli to zbyt długo nie trwało. Pewnego dnia przyjechał do niej o 19 jak obiecał obejrzeć film. Gdy leżeli zaczęli sie całować. Było wspaniale. Dziewczyna myślała, że już wszystko będzie w porządku.. niestety sie myliła. Na pożegnanie jak zawsze powiedział do jutra. Uśmiechnięta dziewczyna ze łzami szczęścia w oczach żegnała Ukochanego. Następnego dnia gdy nikogo nie było w domu gdyż poszli na grilla do cioci dziewczyna siedziała i czekała. Chłopak spóźniał sie 30 min, lecz dziewczyna się martwiła i napisała do niego : Hej Kotku!:* Za ile u mnie będziesz? Czekam na buzi :). Nie musiała czekać długo na odp. po jakichś 3 min odp: Hej :) Ja wpadnę tylko na 2 godz ponieważ musze jechać pomóc koledze i jego tacie w naprawie auta, ponieważ znów nawaliło. Mam nadzieje, że to rozumiesz. Ona : no okej..;* wpadnij chociaż na chwile czekam..;*Dziewczyna więc wstała z łóżka i poszła wstawić wodę na kawę. Wszystko robiła z uśmiechem na buźce. Lecz po chwili dostała kolejnego smsa : Wybacz Maleńka ale ja dziś nie wpadnę. Kolega dzwonił i mówił że dużo roboty jest i mam natychmiast przyjechać. Wybacz jutro sie spotkamy. Ona : Yhym to samo mówiłeś wczoraj. Miłej pracy! Pa. Zdenerwowana dziewczyna wyłączyła telefon. Wyłączyła gotującą sie wodę i poszła przed dom zapalić z nerwów. Gdy spaliła weszła do domu, ponieważ była brzydka pogoda. Pół nocy męczyła sie by usnąć. Leżała ze łzami w oczach i słuchała smutnych piosenek. Gdy jednak przysnęła obudziło ja pukanie do szyby. Zaspana wstała i otworzyła okno...Tam stał on. Na jej buzi od razu pojawił sie uśmiech. Lecz nie trwał on długo. Z każdym słowem chłopaka po jej policzku spływało coraz więcej łez. On : Kocham Cię bardzo, bardzo mocno! Lecz wybacz ale to koniec. Wczoraj spotkałem sie z moją była i sie pocałowaliśmy. Wróciły wszystkie wspomnienia i chcemy spróbować jeszcze raz. Żegnaj! Gdy chłopak chciał ją pocałować ten ostatni raz dziewczyna zamknęła szybko okno i wybiegła z pokoju. Widząc to chłopak również popędził w strone drzwi jej domu. Wybiegła na krótkim rękawku. Po chwili ją dogonił i zatrzymał. Chwycił mocno za ręce i zapytał gdzie biegła ? Ona natomiast odpowiedziała, że to przecież już nie jego sprawa. Gdy mu sie wyrwała wbiegła na ulice. Odwróciła sie by ostatni raz na niego spojrzeć.. On również sie odwrócił. Dziewczyna krzyknęła mu : Kocham Cię Dupku! Po czym uderzyło ja rozpędzone auto. Chłopak natychmiast do niej podbiegł. Ona : Zawsze będę Cię kochać. Jesteś moim sercem. I jeżeli mam zginąć to cieszę sie, że z myślą, że inna mnie zastąpi. On nawet nie zdążył jej nic odpowiedzieć, ponieważ nagle podbiegła jej mama i go odsunęła. Natychmiast zadzwoniła na pogotowie. Chłopak wstał i zaczął sie oddalać. Nie mógł dłużej na nią patrzeć i słuchać tego co mówi. Patrząc na zapłakaną matkę dziewczyna sie uśmiecha i mówi, że wszystko będzie dobrze. Matka wpadła w większy płacz. Po chwili zapytała sie co sie stało czemu on poszedł, a ona odpowiedziała tylko : On już nie jest Mój Mamusiu. Inna będzie go uszczęśliwiać lecz to ja będę go zawsze kochać. Dziewczyna mocno przytuliła mamę. Po chwili przyjechało pogotowie i zabrało dziewczynę do szpitala. Lekarze starali sie jak mogli lecz dziewczyna wpadła w śpiączkę. Na sali była jej mama i były chłopak. Zapłakana zapytała: Co sie stało, że ją zostawiłeś? Przecież byliście szczęśliwi. On : Nie wiem co sie stało. Przepraszam naprawdę ja kocham Pani córkę najmocniej na świecie. Nie zdążył dokończyć gdy mu przerwała : Kochasz?! Ty wiesz co to słowo wgl oznacza?!! Gdybyś ją kochał nigdy by do tego nie doszło! Ich dyskusje przerwały drgawki dziewczyny. Z ust i nosa zaczęła wypływać krew. Po kolejnej operacji niestety nie udało sie jej uratować. Wszystkim trudno było pogodzić sie z jej śmiercią, ponieważ wszyscy pamiętali ją szczęśliwą i uśmiechniętą. Każdy płakał nawet jej Ukochany! Mimo, że ją zostawił on był jej miłością do końca. Minęło już 5 lat od tragedii dziewczyny lecz jej były chłopak przychodzi codziennie i rozmawiał z nią godzinami. Wtedy zawsze znalazł czas. Od jej straty nigdy już nie miał dziewczyny. Nie był gotowy po raz kolejny znów pokochać tak bardzo jak ją kochał. Po przemyśleniu doszedł do wniosku, że będą para już na zawsze. A ona poczeka na niego u góry...
Inni zdjęcia: 1434 akcentova4 / 4 / 25 xheroineemogirlxDzieciak suchy1906;) virgo123Pierwiosnki elmar... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24