photoblog.pl
Załóż konto
Ważne!

Zdjęcie widoczne dla użytkowników posiadających konto PRO

Kup konto PRO
Opowiadanie
Kategoria:
Opowiadania
Dodane 15 LIPCA 2015
5315
Dodano: 15 LIPCA 2015

Opowiadanie

 

Cz.1 https://www.youtube.com/watch?v=PKTqg5lAHBY

- Hej, zaczekaj. Odwrócił się powoli, z uśmiechem, w jakiś cholernie zaczarowany sposób i nie mogła oderwać od niego wzroku. Błyski w oczach raziły ją niemiłosiernie. Zabrakło jej tchu. Nie... nie płacz... nie płacz przy nim... - Posłuchaj... - zaczęła, ale głos jej zamarł. - możesz odpowiedzieć mi na jedno pytanie? Jedno, które dręczy mnie od zawsze. Jedno, które kłuje jak kolec, jednak nie da się go wyciągnąć. Krótkie, zwięzłe, lecz jakże nieobliczalne. Którego odpowiedź jest dla mnie nieosiągalna. Możesz..? Kiwnął głową wyraźnie zaskoczony. Wzięła głęboki oddech, lecz wiedziała, że zaraz wszystko w niej wybuchnie. - Dlaczego..? - wyszeptała. - dlaczego nawet nie dałeś mi szansy..? Dlaczego zachowujesz się jak jakiś piee...przony sukinsyn i uciekasz, depczesz mnie z premedytacją..? Co ja ci takiego zrobiłam, że traktujesz mnie jak zabawkę? Łzy popłynęły same, nieproszone. Zgięła się w pół z bólu, bólu, którego nic nie potrafiło opisać. Dygotała, szlochała coraz mocniej, ale żadne męskie ramię jej nie przytuliło, żadne męskie słowo nie uciszyło tak głośnego żalu, który wybuchł niczym wulkan. Odważyła się w końcu spojrzeć na niego, by zobaczyć jego reakcję, żeby choć przez chwilę dojrzeć odrobinę smutku na jego anielskiej twarzy, zarys łez w kryształowo niebieskiech oczach. Ale on stał i uśmiechał się bezczelnie. A potem odwrócił się i odszedł, tak po prostu, w stronę zachodzącego słońca, przebijającego się przez mury miasta. Ryk wściekłości, zaskoczenia i smutku poderwał siedzące na gałęziach drzew ptaki. Samochody jechały dalej niewzruszone. Ludzie szli z zakupami do domu. Dzieci bawiły się na placu zabaw. A jej nie było. Pękła i rozkruszyła się na drobne kawałeczki. Patrzyła, jak Mark odchodzi lekkim krokiem, jakby przed chwilą nic się nie wydarzyło... - Ej, obudź się. Otworzyła oczy. Była w swoim pokoju. Na stoliku nocnym paliła się lampka. Koszulka była przepocona, a twarz i włosy wilgotne od płaczu. Inez siedziała obok z zatroskaną miną. - Lily... znowu? Znowu ci się śnił? Nie mogła odpowiedzieć, ale wiedziała, że odpowiedź można wyczytać z jej twarzy. Złapała poduszkę i zakryła swoją twarz, by zagłuszyć wewnętrzny ból, który odrodził się ponownie. - Ja już nie mam siły...! - załkała Lily. - on mi się śni co noc! jak ja mam dalej żyć? Inez! Inez, powiedz mi, błagam..! Ale Inez nie odpowiedziała, tylko odciągnęła poduszkę i przytuliła mocno Lily. Ta szlochała coraz głośniej, wpijając paznokcie w plecy koleżanki. - ciiiii... uspokój się... Wszystko się ułoży, zobaczysz... Lily odskoczyła od niej jak oparzona. - Inez, nie denerwuj mnie - powiedziała stanowczo. - Powtarzasz mi to w kółko już od listopada. Jest lipiec i nic się nie zmieniło. Rozumiesz? Nic! Codziennie czekam jak na jakiś cud, żeby cokolwiek mi się udało! To jest chore! Tu nie chodzi tylko o... o... Marka... nic mi się nie udaje..! Wiesz... wiesz jaki to ból? Spojrzała w jej czarne oczy. Inez nie potrafiła jej pocieszyć, czuła się całkowicie bezradna. Spuściła wzrok i w jej oczach pojawiły się łzy. - Lily, chciałabym ci pomóc. Po to tu jestem. Wiem, że jest ci ciężko... ale to minie. Raz na wozie, raz pod wozem... Jeszcze się będziesz z tego śmiała... - Mam cię nagrać? - warknęła Lily. - Powtarzasz tę samą kwestię już od kilku dobrych tygodni. Może zmienisz w końcu płytę i powiesz coś bardziej sensownego, co? Bo to już mi nie pomaga. Straciłam wiarę całkowicie w cokolwiek dobrego. Odwróciła się i ułożyła do snu. Inez patrzyła na nią wściekła, ale powstrzymała się od ciętej riposty. Zgasiła światło, a zamykając drzwi dostrzegła, że Lily płacze. Framboise

CDN.

Komentarze

~niekoffana Odpisz tutaj. Dziękuję :)
15/07/2015 22:36:37
cytatyiopisy Dopiero teraz mogę, bo niestety pracuję całe dnie, więc na komputer nawet nie mam czasu spojrzeć... :c
Co do Twojego problemu to chyba przede wszystkim powinnaś zacząć od zrobienia czegoś dla siebie. Dopóki nie uwierzysz w siebie, nie spojrzysz na siebie inaczej to nie ruszysz do przodu... Ciągle będziesz w tym samym miejscu i w tym samym beznadziejnym położeniu. Ponowne szukanie kontaktu z byłym to chwilowe rozwiązanie, które przyniesie ulgę na jakiś czas. Bo taki toksyczny związek nie jest niczym dobrym. Proszenie się o czyjąś uwagę, płaszczenie przed nim i upokarzanie też nie wpłynie dobrze na Twoją samoocenę. Musisz zbudować swoją pewność siebie polegając tylko i wyłącznie na sobie. Nie powinnaś jej uzależniać od jego obecności. Możesz zacząć od jakichś zmian w wyglądzie. Nowa fryzura, kolor włosów, inny styl ubierania. Nowe ciuchy wszystkiego nie załatwią, nie ma co się łudzić, ale trzeba szukać jakiegoś bodźca, który da Ci małego kopa, dobry początek i mały kroczek do zmian. Myśl o sobie i o własnym szcześciu, teraz przyda Ci się odrobina egoizmu. Może jakas nowa pasja? Coś co będziesz robiła tylko dla siebie i co sprawi Ci dużo przyjemności?
Albo z innej strony... Może odwiedziny w domu dziecka? Po co masz tracić czas na bieganie za kimś, kto nigdy tego nie doceni, jeśli są dookoła ludzie, dla których taka chwila uwagi to coś bezcennego?
21/07/2015 11:08:18
cytatyiopisy Dopóki nie uwolnisz sie w pełni od przeszłosci, nie uświadomisz sobie, że ten związek nie przynosił Ci niczego dobrego to będziesz do tego wracała. Zrób sobie suchą liste zysków i strat, które wyniknęły z tej znajomości. Odpowiedz sobie z ręką na sercu, czy zrobiłaś wszystko, by uratować Wasz zwiazek. jeśli dojdziesz do wniosku, ze tak było to z szacunku do siebie po prostu odpuść.Przełknij to, przecierp, wypłacz jeśli trzeba, ale nie stój w miejscu. Szkoda Twojego życia na to ciągłe rozgrzebywanie przeszłosci i taplanie się w smutku. Zwłaszcza, że to na niego nie działa, nie daje żadnego efektu. Skoro ta metoda zawodzi to trzeba poszukać innej! I z własnego doświadczenia wiem, że facetów bardziej rusza to jak się do nich nie odzywasz. Jak widzą, że ktoś przestaje za nimi gonić, swietnie radzi sobie bez nich to dopiero wtedy coś w nich pęka.
21/07/2015 11:13:02

~niekoffana :(
17/07/2015 21:15:09
jaramsie3 idealnie podobne do mojej sytuacji.
15/07/2015 21:18:06

Informacje o cytatyiopisy


Inni zdjęcia: Ash realitiMiodunki. biesikWiosna 2025r. rafal1589Skałka paulsa34Skałka paulsa34Magnolia już już się stroi halinam... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24