Cz.2
https://www.youtube.com/watch?v=W3iraAfSMGo&list=PLwBOGnBdigkEu7XIuUKh_6TRyL1d2Q33S&index=17
Przez cały dzień nie mogłam się skupić. Znowu nie spałam prawie całą noc. Następnego dnia w szkole Bartek powiedział mi, że Kacper prosi żebyśmy się spotkali i wszystko mi wyjaśni. Zgodziłam się na spotkanie bo byłam ciekawa jaka była przyczyna że się nie odzywał. Byliśmy umówieni w tym samym miejscu, ale o 13 i mieliśmy iść do niego do domu. Gdy już byłam na miejscu Kacper już tam czekał. Przywitaliśmy się i dalej szliśmy w ciszy. Kiedy już wchodziliśmy do jego klatki Kacper powiedział że w domu nikogo nie ma. Gdy już byliśmy w jego domu zaczął mówić i przepraszać mnie za to że mnie wstawił i że nie odpisywał. Kiedy zapytałam o powód tego co się wydarzyło zobaczyłam w jego oczach łzy, więc przytuliłam go i powiedziałam że może mi wszystko powiedzieć i nikomu o niczym nie powiem. Rozpłakał się. Powiedział że jego dziadkowie z mamy strony nie żyją, zginęli w swoim własnym domu w pożarze. Po moich oczach płynęły łzy, bo wiedziałam jaką ważną rolę dziadkowie odgrywają w jego życiu. Przytuliłam go jak najmocniej i powiedziałam że może na mnie liczyć w każdej chwili. Siedzieliśmy w ciszy dość długo gdy już musiałam wychodzić Kacper zapytał czy pójdę z nim na pogrzeb który będzie jutro. Wiedząc jak to jest dla niego ważne zgodziłam się. Pogrzeb miał się odbyć o 13 więc poszłam do szkoły bo miałam tylko 4 lekcje i potem szybko się przebrać i iść do Kacpra. W szkole byłam załamana z nikim nie rozmawiałam, na przerwach siedziałam sama myśląc ciągle o Kacprze. Gdy już spotkałam się z Kacprem mocno się przytuliliśmy. Na pogrzebie nie mogłam powstrzymywać łez ale musiałam być twarda. Po pogrzebie Kacper poprosił mnie o spacer. Zgodziłam się. Na spacerze Kacper powiedział żebym się zatrzymała bo musi mi coś ważnego powiedzieć. Powiedział: - Dziękuje że jesteś że nie zostawiłaś mnie z tym samego, tak jak inni. Nie wiedząc co mam odpowiedzieć po prostu go przytuliłam. Wtedy usłyszałam słowa które chyba zapamiętam do końca mojego życia. Powiedział: - Jesteś teraz najważniejszą osobą w moim życiu. Wiesz jak mocno Cię Kocham? O tak. Wtedy bardzo mocno mnie przytulił mówiąc że nikomu mnie nie odda. Do dziś jesteśmy parą i bardzo się kochamy chociaż minęło już 3 lata.
By Kasia.
KONIEC