Dobry wieczór kochani :* Ostatnie dwa dni spędzilam w pracy, dlatego tutaj był taka cisza, ale teraz trochę wolnego, wiec będę nadrabiała :* Jakie notki chcecie?:*
https://www.youtube.com/watch?v=dsz-EeNZBkI&index=8&list=PLwBOGnBdigkEu7XIuUKh_6TRyL1d2Q33S
przeczytaj zanim zapytasz klik [email protected] FANPAGE PYTANIA
Znajomość, która rozpoczęła się wspólnym śmiechem, musi być udana.
Mimo że wiek w miłości nie ma znaczenia to trzeba do niej dorosnąć.
Jedną z rzeczy, za które kocham książki, jest to, że dzieli się w nich ludzkie losy na rozdziały. To niesamowite, ponieważ nie można tego zrobić w prawdziwym życiu. Niezależnie od tego, co się dzieje, życie toczy się dalej, czy ci się to podoba, czy nie, i nigdy nie możesz pozwolić sobie na to, żeby się zatrzymać i po prostu złapać oddech.
Ty nie potrzebujesz wcale mnie. Potrzebujesz kogoś, kto będzie Cię nieustannie głaskał słowami, kto otuli Cię puchową kołdrą i przykryje szklanym kloszem. A ja nie umiem nie ranić, ja wydrapuje oczy słowami, rozrywam duszę milczeniem i kocham, kocham tak mocno, że wszelkie szklane klosze przy mnie pękają
Dystans to czasem jedyny sposób, żeby nie utonąć w morzu ludzkich cierpień i własnej rozpaczy. Dystans jednak wcale nie musi oznaczać obojętności.
Każdy w sobie nosi te miliardy gwiazd, gasnących powoli jedna po drugiej, zjadanych przez troski, choroby, nieszczęścia i kataklizmy, ale dużo ich gwiazd, niezliczenie, miliardy i jeszcze ciągle nowe się rodzą, i może to jest to właśnie, co trzyma nas. Może to jest to, ten ciężki cud, za sprawą którego udaje się jednak wyleźć z mroków jamy na powierzchnię i żyje się dalej. Świeci się dalej.
Jeśli on nie reaguje to zwyczajnie nie ma na to ochoty. Jeśli nie odpisuje, to ma cię w dupie. Jeśli nie przedstawia cię znajomym, to nie traktuje cię poważnie albo się ciebie wstydzi. I wiesz co jest najlepsze? W takiego faceta najbardziej się wkręcisz.
Wszystko polega na tym, żeby człowiek był taki, jaki jest, żeby nie wstydził się chcieć tego, czego chce i marzyć o tym, o czym marzy. Ludzie są na ogół niewolnikami konwenansów. Ktoś im powiedział, że powinni być tacy i tacy, i starają się być takimi aż do śmierci, nie wiedząc nawet, kim byli i kim są naprawdę. Nie są więc nikim i niczym, postępują niejednoznacznie, niejasno, chaotycznie. Człowiek przede wszystkim musi mieć odwagę być sobą.
Serce nie pyta, kiedy zaczyna się w kimś kochać. I nie mylmy miłości z zakochaniem - zakochanie jest na jakiś czas. A dalej jest praca nad uczuciem. I ono nie zawsze ma tę samą temperaturę. Zmienia się. Czasem w obcość, czasem w nienawiść. Najważniejsze, żeby nie stać się sobie obcym i nie pogardzać osobą, z którą się jest. Jeśli tak się dzieje, trzeba odejść.
Uważam, że lepiej przejść koło kogoś obojętnie, niż okazać mu brak akceptacji czy pogardę. Gdyby ludzie o tym pamiętali, łatwiej by się żyło. Chodzi o to, żeby nie ranić. Ani tych bliskich, ani dalekich.