https://www.youtube.com/watch?v=hLQl3WQQoQ0
Część 3
Boże, Kuba powiedz coś. Powiedz choćby słówko, powiedz cokolwiek...
Wreszcie otworzył usta i powiedział ponuro:
- Spodziewałem się tego.
Co to znaczy? Niech mi ktoś wytłumaczy co oznacza, że on się tego
spodziewał. Spo... Spodziewał się. Spodziewał. Spodziewał się tego...
On wiedział.
Żadnego tak, żadnego nie. Żadnego ja ciebie też. Żadnego, nic.
On się tego spodziewał.
Do ich uszu dobiegła muzyka z wnętrza domu, ale nie czuli jej,
przebiegła obok nich jak nieistotny szczegół. Chłod otulił ich niczym
koc. Kinga nie czuła już serca, zamieniło się w kawałeczek lodu.
Zgasła ostatnia szansa.
- Jesteś dla mnie tylko koleżanką. Nie czuję do ciebie nic.
- Nic?
Oburzenie wybuchło w niej niczym wulkan. Po tym co dla niego zrobiła? Po
tych wszystkich nieprzespanych nocach, otrzymanym wsparciu, pomocy i Bóg
wie czym jeszcze on mówi, że...
Odwróciła się od niego i uciekła z płaczem. Nie była w stanie tego
znieść, nie czuła już, że oddycha, nie czuła pulsu. Świat zawalił
jej się w ciągu ułamku sekundy. Nie wierzyła w to co się stało.
Przecież to tylko jakiś koszmar... zaraz się obudzi i pójdzie do Kuby
mu o tym opowiedzieć...
Ale to nie był sen. Bezradność i rozpacz rosły w niej z każdą chwilą
i nie mogła ich zabić. Nie mogła ich uciszyć. Tkwiły w niej bezczelnie
i zabawiały się jej rozpadającym sercem...
***
- Kinga, usiądź tutaj.
- A po co?
- Dawid chce cię poznać.
Jaki znowu Dawid?
Westchnęła i z grzeczności usiadła posłusznie obok starszego od niej
blondyna, który wpatrywał się w nią nieśmiało.
- Dawid wyciągnął dłoń.
- Kinga.
- Miło cię poznać.
- Ciebie też.
Odwróciła wzrok, szukając koleżanki. Patrycja uśmiechnęła się do
niej, a Kinga zmierzyła ją wzrokiem. Co to ma być?! Swatki czy co..?
- Czym się zajmujesz? zagadnął.
- Uczę się, kończę liceum. A ty?
- Szukam pracy roześmiał się, pokazując swe białe zęby. Nie
wiesz czy nie zwolniło się gdzieś miejsce w branży marketingu?
Zmarszczyła brwi.
- Marketing? Mój tata pracuje w tej branży.
- Serio?
- No tak.
- O kurczę! powiedział, a ona zaśmiała się chyba za głośno. Po
raz pierwszy spotkała faceta, który mówi o kurczę. Spojrzał
zaskoczony.
- Taki jestem śmieszny?
- Nie, no skążde znowu.
- Więc dlaczego się śmiejesz?
- A co to, już nie wolno? Wybacz, nie widziałam zakazu.
- Mandat! Proszę natychmiast mi podać swój numer telefonu, inaczej
zostanie pani zacałowana na śmierć.
- Ooo! roześmiała się. Taki ma pan system kary?
- Oczywiście. Nieznajomość prawa szkodzi...
- Pan wybaczy. Będę musiała się podszkolić.
- Mogę pomóc.
Uśmiechnęła się, a on wyciągnął telefon.
L.E
Cdn.
Inni zdjęcia: 1434 akcentova4 / 4 / 25 xheroineemogirlxDzieciak suchy1906;) virgo123Pierwiosnki elmar... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24