http://www.youtube.com/watch?v=cueB7j4ZGrM&list=RD02IUkLOUNxP8A
Część 7
"Robert: Będą jakieś fajne dziewczyny na tej domówce?
Ellie: Ja zapraszam tylko takie ^^Brunetka, blondynka, ruda? Nieśmiała, szalona?
Robert: Wiesz, że lubię wyzwania. Uwielbiam brunetki
Ellie: To akurat pasuje do ciebie Mary. Nieśmiała cnotka. Nie przychodzi na prawie żadne imprezy. Aż mnie zdziwiło, że zapowiedziała swoją obecność.
Robert: Co to za Mary? Znam? Jak wygląda? ;>
Ellie: Jak ja! :D
Robert: Pokażesz mi ją jutro.
Ellie: Nie uda ci się jej wyrwać, ona się nie umawia
Robert: Założysz się?
Ellie: O co i na jakich zasadach?
Robert: Zakocha się we mnie, jeśli nie...zrobię coś dla ciebie. Jeśli mi się uda, ty wyręczasz mi przysługę. Okay?
Ellie: Okay, to do jutra!
Robert: Do jutra!
Koniec rozmowy"
Wpadła w szał na widok tej rozmowy. Jak mogli jej to zrobić? Jak mogli bawić się jej kosztem? Jej najlepsza przyjaciółka? W porywie emocji zamknęła laptopa i wybiegła z pokoju. Na schodach spotkała Ellie. Ku jej zaskoczeniu dziewczyna nie udawała niewiniątka i od razu zaczęła wyjaśniać
-Specjalnie zostawiłam cię na górze. Chciałam żebyś to zobaczyła. Mary, nie gniewaj się...
-Mam się nie gniewać? Czy ja kiedykolwiek zrobiłam ci jakieś świństwo? NIE! NIENAWIDZĘ CIĘ!-słowa odbiły się echem po całym domu. Później słychać było już tylko trzask drzwi.
***
" Kochani rodzice, którzy zawsze mieliście mnie serdecznie w du#ie. Dziękuję wam za dar życia, szkoda, że nie uzmysłowiliście mi tego jak bardzo ciężko jest żyć. Kiedy wy biegaliście do pracy, ja samotnie przeżywałam załamania i radości. Wzloty i upadki, choć częściej upadki. Oczekiwaliście wszystkiego, nie dając nic w zamian. Nie obchodziło was to co działo się w okół,a działo się wiele. Nie pozwalaliście żyć, temu też wszystkie rozczarowania bolały o stokroć bardziej. Zadajcie sobie pytanie: po co wam dziecko, skoro tak właściwie żyjecie jakby go nie było?
Kochana Ellie, której powierzałam wszystkie swoje sekrety. Dziękuję ci za to, że mnie tak epicko wydymałaś. Możesz sobie pogratulować gry aktorskiej, bo to jak świetnie udawałaś nie opisują żadne słowa. Taką zabawę sprawiało ci rozwalanie ludziom życia?Tak, wiem o wszystkim co robisz. Wiem, z iloma chłopakami musiałaś się przespać by być taka fajna i w ogóle. W imię czego to robiłaś? Nie wiem. Ci ludzie, wokół których się obracałaś mówili, że jesteś zwykłą dzi#ką, a ja broniłam cię. I jak mi się odpłacasz? Broniłam ci dupy, a ty mi moją obrabiałaś? Zastanów się co jest dla ciebie ważne? Zastanów się, czy jesteś w stanie z tym żyć!
Kochany Robercie, któremu udało się zmanipulować głupią dziewczynę imieniem Maria-tak, to ja. I wiesz co, mimo, że jesteś dupkiem i tak cię polubiłam. Życzę ci, aby ciebie nikt tak nie wrolował, jak to mi zrobiliście to z Ellie. To boli, wiesz? I wiesz co jeszcze? Jesteś jeszcze niedojrzałym typem, i nawet jeśli to co mi mówiłeś o swojej rodzinie jest prawdą, to to nie zmienia faktu, że jesteś podłym człowiekiem! Życzę ci, abyśmy spotkali się w piekle.Tam trafimy oboje. Czytając ten list wiesz, że mnie już nie ma. I dodam coś przez co wszyscy nie będziecie mogli żyć. To wasza wina. Wasza, mamo i tato, że wydaliście na świat dziecko, którego jak widać nie chcieliście. Twoja, Ellie, bo zamiast zachowywać się jak przyjaciółka, ty postanowiłaś zabawić się moim kosztem. Twoja Robercie, bo manipulowałeś mną jak marionetką, zapominając, że żaden człowiek nie jest twoją własnością. Czytając to wiecie, że jestem gdzieś dalej od was. Mimo, że moje ciało bezwładnie wisi na sznurze, moja dusza jest gdzie indziej. Pogratulujcie sobie nawzajem zniszczenia człowieka. Nienawidzę was, żegnam was, kocham was.
Mary,Maria,Marysia
P.S. Do zobaczenia w przyszłości"
Arcaanus
Koniec!
Inni zdjęcia: Sobota patusiax395... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24