photoblog.pl
Załóż konto
Ważne!

Zdjęcie widoczne dla użytkowników posiadających konto PRO

Kup konto PRO
Kategoria:
Opowiadania
Dodane 27 LUTEGO 2013
12148
Dodano: 27 LUTEGO 2013

 

 

 

http://www.youtube.com/watch?v=qZ2Col2zswc

 

Dzień szesnasty, ciąg dalszy

 

Moje słowa wyraźnie wprawiły go w osłupienie. Spojrzałam w jego stronę. Miał oparte o kolana łokcie, a twarz ukrytą w dłoniach. Gdy padło moje pytanie powoli podniósł głowę i spojrzał na mnie. Znów te jego przeraźliwe oczy, które teraz wydawały mi się całkiem przyjazne.  Otworzył usta, tylko po to żeby zaraz je zamknąć.  Przez chwilę wydawało mi się, że jest zmieszany, a może nawet że się boi. A przecież to nie ja porwałam i uprowadziłam jego, ale on mnie. Patrzył tak na mnie jeszcze przez chwile, po czym wstał z krzesła, podszedł pode mnie i usiadł na krawędzi łóżka. Odwrócił wzrok.

- Miłosz  odpowiedział cichym głosem.

Nie wiem dlaczego, ale było w tym głosie coś, co mnie w pewien sposób pociągało, ale wiedziałam, że to chore, przecież tak bardzo go nienawidziłam za to, co mi zrobił.

- Miłosz  powtórzył, wciąż patrząc się w przestrzeń- Dlaczego się do mnie odezwałaś?

Sama zastanawiałam się dlaczego. Nie odpowiedziałam mu, po części dlatego, że nie wiedziałam co odpowiedzieć. Zadałam mu natomiast kolejne pytanie.

- Dlaczego mnie porwałeś?  zapytałam, tym razem drżącym głosem. Od razu zadałam też drugie pytanie, którego nie chciałam zadawać, a które wyrwało mi się z ust.  Dlaczego mnie nie zabiłeś?

Wyraz jego oczu momentalnie się zmienił, widać w nich było zdenerwowanie, wściekłość, znów były przerażające.

- Nie zabiłem Cię.. bo.. Nie będę Ci się tłumaczył. Ciesz się, że żyjesz.

Wykrzyczał te słowa, po czym wyszedł z pokoju trzaskając drzwiami. Słyszałam w kuchni, jak pobrzękują różne naczynia. Wyobrażałam sobie go, wściekłego rzucającego szklankami. Co dziwne, nie czułam już do niego takiej odrazy jak kilkanaście dni temu. Tak, pogodziłam się już ze swoim losem. Mimo tego, że go nienawidziłam był jedynym człowiekiem, którego mogę widzieć.. kto wie, może nawet do końca życia.  Po chwili dźwięki dochodzące z kuchni ucichły, zaraz potem on zjawił się w pokoju. Stanął plecami do mnie, przy oknie.

- Nigdy nie miałem zamiaru Cię zabić.

Powiedział to bardzo cicho. W jego głosie wyczuwałam drżenie, po chwili odwrócił się do mnie i spojrzał w moje oczy.

- Nigdy nie chciałem Cię zabić! Nigdy nie chciałem, nigdy nie chciałem Cię zabić! Nigdy!

Powtarzał te słowa ciągle, krzycząc coraz głośniej, a ja nie wiedziałam co się dzieje. Teraz wyglądał na bezbronne dziecko, któremu zabrali za karę zabawki. Odwrócił się do mnie, podbiegł, złapał mnie za ramiona, po czym potrząsnął mną. Z przerażającą miną patrzył na mnie, wydawało mi się, że zaraz się rozpłacze. Jego wargi drżały, ręce się trzęsły. Nagle puścił mnie, po czym wybiegł z pokoju. Chwilę później usłyszałam ciche łkanie dobiegające z kuchni, które nagle zagłuszył dźwięk rozbijającego się naczynia. Nie wiedziałam, co mną kierowało, gdy wyskoczyłam z łóżka i udałam się w stronę kuchni. Przecież go nienawidziłam, ale czułam, że muszę mu pomóc. Gdy przekroczyłam próg zobaczyłam go siedzącego pod szafką, tam gdzie ja siedziałam któregoś ranka, gdy próbowałam uciec. Z jego dłoni kapała krew, a po policzkach spływały łzy.  Nagle zapomniałam o tym, że to porywacz, że mnie uprowadził. Widziałam w nim chorego psychicznie chłopaka, zupełnie bezbronnego, który potrzebuje pomocy.  Nerwowo przeszukiwałam szafki w poszukiwaniu wody utlenionej i bandaży, pamiętałam, że widziałam je tutaj gdy rozpaczliwie chciałam znaleźć klucz. W końcu znalazłam to czego szukałam. Podeszłam do niego ostrożnie. Podniósł wzrok, spojrzał na mnie. Ja również patrzyłam w jego oczy, jednocześnie ujmując jego zranioną dłoń. Zdezynfekowałam ranę, delikatnie założyłam opatrunek, widząc jak on patrzy na mnie. Tym razem jego oczy były niemalże błękitne, delikatne, łagodne. Przez moją głowę przeleciała myśl, że są to najładniejsze oczy jakie kiedykolwiek widziałam. Zorientowałam się, że ciągle trzymam jego dłoń, mimo że dawno skończyłam z raną. Wstałam, następnie posprzątałam szkło, które było rozrzucone po podłodze. Wychodząc z kuchni, zauważyłam, że ciągle na mnie patrzy.  Resztę dnia jak zwykle spędziłam w pokoju, z tą różnicą, że już się go nie bałam. Dzisiejszego wieczoru nie siedział jak zwykle na krześle, nie zjawił też się w nocy. Dopiero nad ranem poczułam, jak ktoś siada obok mnie na łóżku, a potem delikatnie głaszcze mnie po policzku, po czym odchodzi, siadając tam gdzie zwykle.

Agata

CDN.

 

Komentarze

~patrycja mnie bardzo zaciekawiło, jest świetne <3
01/03/2013 19:54:55
~doswiadczona Według mnie to opowiadanie nie jest cudowne, a wręcz przeciwnie. Nie oceniam go najlepiej, wg mnie jest okropne. Wg mnie błędem jest styl w jakim to opowiadanie jest pisane, wątek nawet nawet, ale niektóre zdania... są napisane stylem dziecka z zerówki. Jeśli Agato chcesz dalej pisać opowiadania to musisz dużo ćwiczyć, bo na razie nie, byś miała predyspozycje do tego. Życzę CI powodzenia.
ps. Wysyłaj swoje lepsze opowiadania a takie "podstawy" zachowaj na swoim komputerze.
28/02/2013 13:54:34
cytatyiopisy Troszkę się z tą opinią nie zgodzę, ale oczywiście każdy ma prawo do własnej :) mimo wszystko, kazdy piszący kiedyś zaczynał i bardzo dobrze, że Agata postanowiła je pokazać! :) Ma szanse na zebranie doświadczenia, motywacji i kilku cennych uwag, które pomogą jej w dalszym pisaniu, ktore jest oczywiście kluczem do sukcesu. Na pewno ogromny plus należy się za ciekawy, nieoklepany wątek! :)
28/02/2013 14:35:04
~agata Pisałam to opowiadanie ponad rok temu, sama napisałam, że jak teraz to czytam, chce mi się płakać nad moim stylem pisania.
PS. Wysyłać mogę co chcę ;) Ty jedynie nie musisz czytać.
28/02/2013 19:42:59

~kasia Cudnee :)
Kinia nie trzymaj nas w niepewności i daj dalsze części :) Pozdrawiam ;*
27/02/2013 15:47:57
cytatyiopisy Dodaję jak tylko mam chwilkę i niestety nie jest to uzależnione od mojego kaprysu :c Dziękuję i również pozdrawiam ;*
27/02/2013 22:47:29

szaarlotkaa Swietne opowiadanie! Cudowne. Ciekawe i wciągające! ;D
Można wiedzieć ile bedzie części jeszcze?:*
27/02/2013 16:54:36
cytatyiopisy jest jeszcze 14 stron :) :*
27/02/2013 22:46:46

~kmwtw naprawde najlepsze <3
27/02/2013 22:30:41
~paula Świetne opowiadanie ;] Czekam na więcej ;D
27/02/2013 22:15:39
potvorwbamboszachxd O jej, wciągnęło mnie! <3
27/02/2013 21:34:25
bujjajsie zajebiste!:**
27/02/2013 21:21:08
usotsukida cudowne!
27/02/2013 21:17:53
~basia Będzie dzisiaj jeszcze dalsza część :) ?
27/02/2013 21:04:34
~kaja to jest genialne! <3 czekam z niecierpliwością na ciąg dalszy ;)
27/02/2013 21:03:17
shtastie super ;D
27/02/2013 20:59:01
~nikt Będzie dalsza część?
27/02/2013 20:51:12
skkawa Nigdy nie czytalam czegoś równie ciekawego i czekam na kolejne części <3 podziwiam autorkę za talent ;)
27/02/2013 19:40:54
xxczekoladowapodeszwaxx Pięękne .<3
27/02/2013 19:40:07
~misiek jeeejku <3
27/02/2013 19:27:10
usmiechproszexx3 Ciekawe. Z niecierpliwością czekam na dalszy ciąg :)
Pozdrawiam!
27/02/2013 19:23:32
~dorota Świetnee,świeetne : * !
Dodasz dziś kolejną część?
27/02/2013 19:20:30
~ola fajne ;]
27/02/2013 19:07:01
~gosc nie moge sie doczekac kolejnej części! to jest świetne <3
27/02/2013 18:38:24

Informacje o cytatyiopisy


Inni zdjęcia: Przylaszczkowy sezon elmar1413 akcentovaStalowo judgaf;) virgo123Wiosenny czwartek jabolowekrwiJeszcze maskowo. ezekh114478 mzmzmzNie poddam się ! dawsteMoon photographymagicNa serio kurdupelpunk1477