najpierw Ci się podoba - tylko tyle. później zauważasz, że obchodzi Cię to z kim gada, jakie ma koleżanki. kolejnym etapem jest ogarnięcie czy nie ma dziewczyny - chociaż jeszcze wypierasz się, że pod żadnym pozorem On Ci się nie podoba.W końcu przyznajesz przyjaciółce - zauroczenie. trwa to dość długo. jest oglądanie się za Nim na ulicy, śledzenie Jego życiorysu i usiłowanie wpisania się w niego. w końcu zaczynasz czuć, że serce inaczej pyka - kochasz Go, ale udajesz przed sobą, że to nie prawda. bo przecież jesteś zimną i bezuczuciową panienką. po paru miesiącach przyznajesz się już jawnie, że Go kochasz i nie będziesz potrafiła żyć bez Jego widoku. Cały ten proces tylko po to , by później się dowiedzieć jak bardzo On kocha inną...
nie spieprz swojego 'dobrze' , przez 'mogło być lepiej'
podświadomość to suka. nienawidzę jej.
Masz osiedle? No to bomba... Masz chłopaków? No i dobra... Masz problem? No to czekam... Przyjdź do mnie, a nie przez neta szczekasz
tylko jedno zostawiłeś , zajebisty dyskomfort.
Zamykała co dzień marzenia i serce na klucz..
Od kiedy powiedziała mu o swoich uczuciach, On siedzi cały czas na 'niewidocznym'.
nie jestem łatwa i nie będziesz mnie dziś mieć.
bezsenne noce i kofeinowe przegięcia
postanowiłam wykorzystać dzisiejsze popołudnie. robiąc porządek w szafie, a zarazem w głowie.
polecam bloga mojej przyjaciółki, która dopiero zaczyna
również prowadzić bloga z opisami .. :)
więc jakbyście mogli dodajcie ją do znajomych, napwno sie odwdzięczy :D