Anima Liberti - Uważaj Gwiezdny Chłopaku
Nienapisana wiadomość tekstowa,
Niewysłana kartka pocztowa,
Wyjawiona skryta tajemnica,
Niedotrzymana obietnica.
Nie wniebowzięte święte ramiona,
Nieprzyznana piękności korona,
Przegapione ważne spotkanie,
Niespodziewane nagłe rozstanie.
Bo przecież ja żyje sam,
Wieje tam, gdzie dotąd jeszcze nie wiał wiatr.
Aż zapomni o mnie świat,
Aż zapomni o mnie czas.
Niespóźniony autobus spóźniony,
Niepłynące słowa z mojej strony,
Niewidzialne, widzialne zmiany,
Niefortunnie wzrok skierowany.
Zapomniana wspólna rocznica,
Przekroczona cienka granica,
Nierozdzielone od ostów kwiaty,
Rozdzielone, niepodzielne światy.
Anima Liberti - Brakuje tylko skrzydeł
W PKS-ie marzeń dziś
Jadę w długą drogę.
Tak słodko pachnie bez,
Znieczula moją głowę.
Za szybą mija świat
Prawie doskonały.
Dzieci krzyczą sobie cześć,
Słońcem roześmiani.
Brakuje tylko skrzydeł
I tylko skrzydeł mi brak.
On za rękę trzyma ją,
Dla niej to jest wieczność.
Nic nie trzęsie, widzę więc
Ludzką wdzięczność.
Na postoju szum i gwar -
Tłuczemy whiskey.
Między nami nie ma słów,
Które latają jak pociski.
Brakuje tylko skrzydeł,
I tylko skrzydeł mi brak.
Na kocu pośród cichych traw
Ich ciała są splecione.
Nad nimi leci gołąb Maj
Bez rozkazów w drugą stronę.
Radio swą melodię gra -
To na gitarze klej.
Nad dach wystawiam twarz,
Wiatr głaszcze włosy me.
Ściemnia się, zapada zmrok,
Wokół szepczą spraye.
Głowa spada mi na bok,
Szept usypia doskonale.
Budzę się, zaczyna trząść,
Już nie pachnie bez.
On za rękaw szarpie ją,
To ten bez znieczulił mnie.
To tylko pachniał bez,
To tylko narkotyczny bez.